Pijany Polak pozbawił Holendrów prądu. Potem wpadł do rowu

Pijany Polak pozbawił Holendrów prądu. Potem wpadł do rowu

samochód, kierowca
samochód, kierowca / Źródło: Newspix.pl / ambrozinio
Pijany mężczyzna uderzył autem w rozdzielnicę elektryczną, co sprawiło, że mieszkańcy holenderskiego miasteczka Ter Ar przez kilka godzin nie mieli prądu. Polski kierowca zakończył swoją podroż w rowie.

Mieszkańcy holenderskiej miejscowości Ter Ar przez kilka godzin byli pozbawieni prądu. Okazało się, że sprawcą odcięcia miasteczka od prądu jest 42-letni Polak. Z ustaleń lokalnej policji wynika, że mężczyzna nie zapanował nad kierowanym przez siebie pojazdem. Samochód najpierw uderzył w rozdzielnicę elektryczną, całkowicie ją niszcząc i doprowadzając do awarii prądu, a następnie zjechał do stawu znajdującego się koło ulicy Hertog van Bejierestraat.

42-letnimu kierowcy nic się nie stało, mężczyzna wyszedł z samochodu o własnych siłach. Na miejscu powitali go policjanci oraz zastęp strażaków. Po przeprowadzeniu badania alkomatem okazało się, że kierowca miał we krwi ponad 1,5 promila alkoholi. W związku z tym, że holenderskie prawo dopuszcza prowadzenie samochodu kierowcom, którzy mają poniżej 0,5 promila alkoholu we krwi, 42-latek stracił praso zady, a także otrzymał zakaz prowadzenia pojazdów.

Ponadto, mężczyzna miał nieważny dowód rejestracyjny samochodu, więc funkcjonariusze lokalnej drogówki zabrali mu również auto. Policjanci poinformowali, że 42-latek, który spowodował wypadek pod wpływem alkoholu, pochodził z Polski.

Czytaj także

 2
  • 42-latek stracił praso zady, to znaczy, wyprasowali mu zadek?
    Nie rozumiem.... chyba nakopali mu do djiupy?
    • Ja rozumiem wp kropka pl, to taki neo Lisweek i ma tych samych nienawidzących Polski i Polakór REDaktorów ale chyba tytuły możecie tu we Wprost modyfikować na normalne? Czy podzielacie polakożerstwo lisich kolegów po fachu?

      Czytaj także