Co tam Misiewicz. Rzeczniczka szefa MON Rosji robi prawdziwą furorę

Co tam Misiewicz. Rzeczniczka szefa MON Rosji robi prawdziwą furorę

Wydaje się, że w kategorii rzeczników ministrów obrony narodowej Bartłomiej Misiewicz będzie miał poważną konkurencję. Wszystko za sprawą pewnej 26-latki, która własnie została osobistym rzecznikiem prasowym ministra obrony narodowej Rosji Siergieja Szojgu.

W piątek rosyjskie media obiegła informacja o nominacji byłej prezenterki Rosijany Markowskiej na stanowisko sekretarza prasowego generała Siergieja Szojgu, który stoi na czele rosyjskiego resortu obrony narodowej. Początkowo portale internetowe snuły domysły, ale doniesienia potwierdziła sama zainteresowana. – Tak, to prawda, 15-tego listopada wyszło polecenie. Przystąpiłam już do swoich obowiązków – relacjonowała Markowskaja w rozmowie z agencją TASS.

Galeria:
MON Rosji ma nową rzecznik. Już jest o niej głośno

Nowa rzecznik MON Rosji urodziła się 6 stycznia 1991 roku, studiowała dziennikarstwo. Wcześniej pracowała w telewizji m.in. w stacji „Władywostok”. W 2015 roku związała się z kontrolowaną przez resort obrony stacją „Zwiezda”, występowała też na antenie kanałów „Rosija 24” i „Ren TV”. Urodą 26-letniej rzecznik MON zachwycają się zarówno media, jak i internauci. Za czasów pracy na szklanym ekranie Rosijana dorobiła się przydomka, który można tłumaczyć jako „Obrończyni - ślicznotka”.

/ Źródło: TASS

Czytaj także

 2
  •  
    Nie porownywac do misiewicza. Ona skonczyla uniwersytet i ma praktyke. A Macierewiczowski misiu co rozdawal stanowiska w nocnym klubie nawet licencjatu nie potrafił zrobic.
    Nie ma porownania. Tylko Wprost nie widzi roznicy.
    • No i niech ktoś odmówi rozsądku rosjanom. Gdy się pojawi na froncie - żołnierze zamiast wroga, będą JEJ lecieć na ratunek... z jednej i drugiej strony frontu.... I tak bez jednego strzału.....

      Czytaj także