„Wojna atomowa blisko jak nigdy dotąd”. Admirał USA o skutkach polityki Donalda Trumpa

„Wojna atomowa blisko jak nigdy dotąd”. Admirał USA o skutkach polityki Donalda Trumpa

Donald Trump
Donald Trump / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Nigdy w dotychczasowej historii Korea Północna i USA nie były bliżej wojny atomowej – poinformował na antenie ABC News Mike Mullen, emerytowany admirał US Navy i były przewodniczący Kolegium Przewodniczących Szefów Sztabu USA (zarówno za czasów George'a W. Busha, jak i Baracka Obamy).

– Nie w tym momencie możliwości rozwiązania tego konfliktu na poziomie dyplomacji – stwierdził Mullen. Przyznał, że prezydentowi Stanów Zjednoczonych Donaldowi Trumpowi udało się przekonać Chiny do bardziej aktywnej roli w powstrzymywaniu działań nuklearnych Korei Północnej. – Myślę, że prezydent Trump sprawił, że Chiny robią więcej niż w przeszłości – mówił. – To, czy będą kontynuować taką postawę, pozostaje pytaniem otwartym – dodał. – Prawdziwą miarą tego wszystkiego jest to, czy Chiny zamierzają podjąć w tej sprawie pokojową decyzję. Jeśli tego nie zrobią, jest o wiele bardziej prawdopodobne, że może dojść do konfliktu – tłumaczył.

Jednocześnie Mullen stwierdził, że Donald Trump zakłócił przy tym dawno temu ustalone wytyczne dotyczące roli Stanów Zjednoczonych na świecie, a wrogowie USA czerpią korzyści z tej niepewności "w niezwykle niebezpiecznym klimacie". Admirał zaznaczył, że prezydencja Trumpa jest "niezwykle destrukcyjna i nieprzewidywalna". – Ci, którzy byli przez lata naszymi przyjaciółmi, zadają pytania o nasze zobowiązania wobec nich... a nasi wrogowie, zdają się czerpać korzyści z tej niepewności – ocenił.

Mullen powiedział, że jest również zaniepokojony potencjalnym zagrożeniem nuklearnym ze strony Iranu, jeśli Trump zakończy porozumienie nuklearne z Iranem. – Obawiam się bardzo, że Irańczycy zaoferują możliwość użycia broni jądrowej – powiedział.

Czytaj także

 3
  • A wojny w Afganistanie, Wietnamie to czyja sprawka??Pan admirał o tym zapomniał?
    • Zbrodniczą politykę WASP-masońskie USA prowadzą od zawsze, jak najbardziej od końca II. wojny światowej. Odchodzący prezydent Eisenhower w r. 1961 ostrzegał przed szkodliwym wpływem MIC (military industrial complex) na państwowość. Daremnie. Od r. 2010 polityka w USA jest legalnie kupna, według decyzji sądu najwyższego w sprawie Citizens United v. FEC. Prezydenci przychodzą i odchodzą, wszystko jedno, a bagno "deep state" kwitnie. Trump jako wybitne dziecko tego bagna obiecał je wysuszyć, dlatego go wybrano, ale bagno sie broni, szczucie MSM na to dowodem. Może go wciągnie i wchłonie, jak dotychczas wszystkich innych. Trump, drain the swamp!
      • Wprost nowy rok zaczyna od walenia propagandy. Tradycja zobowiązuje.

        Czytaj także