Co ze zdrowiem Donalda Trumpa? Lekarz prezydenta przerwał milczenie

Co ze zdrowiem Donalda Trumpa? Lekarz prezydenta przerwał milczenie

Donald Trump
Donald Trump / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Zdrowie prezydenta Donalda Trumpa jest w doskonałym stanie – poinformował lekarz Białego Domu Ronny Jackson. W piątek głowa państwa przeszła badania w szpitalu wojskowym Walter Reed. O stanie zdrowia Trumpa głośno stało się za sprawą książki Michaela Wolffa „Fire and Fury”, w której autor dowodzi psychicznej niestabilności polityka.

W krótkim oświadczeniu lekarz poinformował, że testy wypadły „nadzwyczaj pomyślnie”. Z jego komunikatu dowiadujemy się, że „prezydent Trump cieszy się doskonałym zdrowiem”. Szczegóły mają zostać podane do informacji publicznej we wtorek.

Piątkowe badania były pierwszymi od czasu objęcia przez Donalda Trumpa fotela prezydenta USA, o których publicznie poinformowano. Zostały przeprowadzone w atmosferze rosnących spekulacji wywołanych przez książkę „Fire and Fury”, której autor przekonuje, że głowa państwa nie jest psychicznie zdolna do sprawowania urzędu.

Amerykańskie media podkreślają, że prezydenci Stanów Zjednoczonych nie są zobowiazani do przejścia badań zdrowia psychicznego ani fizycznego przed objęciem urzędu. Mimo tego w ciągu ostatnich dekad zazwyczaj sie na nie decydowali, a pozytywne wyniki wzmacniały ich mandat do prezydentury. Wizyta Trumpa w Walter Reed Medical Center kontynuuje długą tradycję. Wcześniej inni prezydenci przechodzili regularne kontrole, aby uspokoić opinię publiczną. Ostatnie prezydenta Baracka Obamy z 2016 roku wykazały przykładowo, że obniżył się u niego poziom cholesterolu od czasu poprzedniego badania z 2014 roku.

Książka Michaela Wolffa

Z książki „Fire and Fury: Inside the Trump White House” można dowiedzieć się, że Trump był wręcz „oszołomiony” swoim zwycięstwem w wyborach prezydenckich. Kiedy przegrana Hillary Clinton stałą się faktem, Trump miał wyglądać, jakby „zobaczył ducha”. Sprawiał wrażenie przerażonego i dopiero później uwierzył, że jest zdolny do objęcia urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych. Co więcej, Trump miał być zły podczas inauguracji swojej prezydentury, ponieważ większość gwiazd zignorowała wydarzenie. Co ciekawe, prezydentowi nie spodobał się również Biały Dom, który jego zdaniem jest „przerażający”.

W książce Wolffa nie brakuje mocnych i kontrowersyjnych fragmentów. Jednym z nich jest opis relacji Trumpa z trzecią żoną Melanią. Według ustaleń pisarza, prezydent od dawna nie sypia z 47-letnią modelką, a zamiast niej wybiera... żony kolegów. Co więcej, Trump miał publicznie chwalić się swoimi podbojami i poniżać rogatych mężów w towarzystwie swoimi żartami. Zarówno Donald Trump jak i Pierwsza Dama zaprzeczają doniesieniom opublikowanym w książce. Twierdzą, że książka doskonale sprzeda się w dziale z fikcją i zapowiadają podjęcie kroków prawnych przeciwko autorowi. Wcześniej próbowali także zablokować publikację.

Czytaj także

 1
  •  
    Atak na Tumpa po wygraniu jest niewyobrazalny i w zdecydowanej wiekszosci bezpodstawny. Jest spowodowany niemozliwoscia zaakceptowania przegranej przez Demokratow i Clinton. Jest znakiem upadku Demokratow bo nie potrafia przeanalizowac dlaczego. Nawet dla obserwatora ktory za bardzo sie nie interesował kampana w USA było jasne ze Trump sprzedawal swoja wizje jasno i prosto kiedy Hilary nie miala jasnego celu. Dalej, te wycieki oznaczały slabosc Bialego Domu i zepsucie w najwazniejszych słuzbach USA. Nigdy bym nie zaglosowal na takich co nie umieja powiedziec o co chodzi, nie umieja zaakceptowac przegranej, wywoluja histerie jak np rusogate (co okazało sie wymyslem i pokazało raczej na odwrot bo Obama/Clinton zrobil coś co nigdy nie powinni sprzedajac Rosji uran.
    Trump wygral bo był lepszy od Demokratow. Obama poprzednio wygral bo obiecywal przemiany a okazalo sie wiecej tego samego. W zasadzie bankowcy rozkazywali mu kogo ma mianowac - dno zaklamania.
    Jest podobne do tego ze PO nie potrafi zakceptowac ze przegrali bo sa partia niemocy, wszysko nie dalo sie, nie mogli. Nawt teraz nie potrafa zrozumiec ze przegrali bo sa imptentami. Nie rozumieja ze sondaze przed wyborami pokazywaly ze PiS wygra mocno. Sondaze to przekroj 100% spleczenstwa a wiec cały narod byl za wyrzuceniem impotentow z rzadzenia. Jedyna slaboscia w PiS był Macierewicz ale teraz dostal swoja piaskownice i moze rozkopywac groby ile zechce. Moze sobie wziasc misiewiczow ile zechce bo wszystcy wiedza ze to szrlatan i manipulator. Teraz jego szkoda dla PiS bedzie duzo mniejsza.