Volkswagen przeprowadzał testy na małpach i ludziach. „Jest mi przykro, że posłużono się tak drastycznymi metodami”

Volkswagen przeprowadzał testy na małpach i ludziach. „Jest mi przykro, że posłużono się tak drastycznymi metodami”

Eksperymenty na małpach
Eksperymenty na małpach / Źródło: Netflix/Dirty Monkey
Po ujawnieniu przez „New York Times” kolejnego skandalu w przemyśle motoryzacyjnym, do dymisji podał się dyrektor wykonawczy Volkswagena Thomas Steg. W dokumencie Netflixa można obejrzeć szokujące kulisy całej sprawy.

Po ujawnieniu szokujących informacji na temat testowania skutków spalin na małpach i ludziach, dyrektor ds. public relations Thomas Sted zaproponował, że weźmie na siebie całą odpowiedzialność za tą sytuację. Z kolei prezes zarządu Matthias Mueller powiedział, że zastosowane metody testów były odrażające i niemoralne. – Jest mi przykro, że EUGT posłużyło się tak drastycznymi metodami a Volkswagen jako jeden ze sponsorów EUGT został wciągnięty w tą sprawę – dodał. Sprawa została również poruszona w najnowszej serii dokumentów „Brudna forsa”, które będzie można oglądać na Netflixie. W pierwszym odcinku pokazano kwestię emisji spalin w Volkswagenach i oszustwa, jakich dopuszczała się firma. Pokazano także, jak miały wyglądać eksperymenty na zwierzętach. Małpy miały być trzymane przez pracowników Volkswagena w klatkach, gdzie pobierano im krew i badano, a następnie przenoszono zwierzęta do innych pomieszczeń.

Badania na małpach i ludziach

W piątek 26 stycznia „New York Times” donosił o badaniach na małpach i prawdopodobnie także na ludziach, prowadzonych przez amerykańskie centrum badawcze Lovelace Respiratory Research Institute (LRRI) w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk. Testy miała zlecać Europejska Grupa Badawcza ds. Zdrowia i Środowiska w Sektorze Transportu (EUGT), za którą stały niemieckie koncerny motoryzacyjne: Volkswagen, BMW, Daimler i Bosch.

Gaszenie pożaru

Firmy te już kolejnego dnia – w sobotę 27 stycznia – poinformowały, że nie zdawały sobie sprawy ze szczegółów prowadzonych w Albuquerque badań, a Bosh dodatkowo o wystąpieniu z EUGT na rok przed rozpoczęciem opisywanych przez „NYT” badań. W niedzielę 28 stycznia niemiecki „Suttgarter Zeitung” podawał kolejne informacje odnośnie testowania dwutlenku azotu produkowanego przez silniki Diesla na ludziach.

29 stycznia w poniedziałek szef koncernu Volkswagen Matthias Müller zdecydowanie odciął się od przeprowadzanych na zwierzętach i ludziach testów, nazywając je „niesłusznymi, nieetycznymi i oburzającymi”. Podobne komunikaty wysyłali szefowie BMW i Daimlera. We wtorek 30 stycznia Volkswagen w wydanym oświadczeniu poinformował o rezygnacji głównego lobbysty koncernu Thomasa Stega. Niemiec wcześniej pracował też jako rzecznik niemieckiego rządu. Przyjął pełną odpowiedzialność za „zaszłe wydarzenia”.

Czytaj także

 5
  • Za to przepraszaja a juz po cichu robia inne swinstwa ktore moze kiedys wyplyna
    • szkopy to jakies odhumanizowane ufo sa, jakby moralności nie mieli
      •  
        Dla nich to przecież nic nowego. Poczytajcie o eksperymentach medycznych III rzeszy.
        •  
          Wątpię by było im przykro przecież gazowanie ludzi to niemiecka tradycja.Zniszczyli Nam kraj zamordowali 6 mln. ludzi i znowu i jak widać w ich medialnym bełkocie nie jest im wcale przykro .Wydaje im się robili słusznie i o co są do nich te Polskie pretensje.
          • przykro im, jak tym od cyklonu B, czy bardziej?