Mózg jest świadomy minuty po ostatnim uderzeniu serca. Tak wygląda śmierć według najnowszych badań

Mózg jest świadomy minuty po ostatnim uderzeniu serca. Tak wygląda śmierć według najnowszych badań

Mózg, zdj. ilustracyjne
Mózg, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / PIC4U
Uratowanie ludzkiego życia jest możliwe nawet do pięciu minut po tym, jak jego serce przestanie bić. Efekty badań neurologów z Berlina zmieniają sposób w jaki postrzegaliśmy ostatnie chwile ludzkiego życia.

_Badania neurologów na grupie dziewięciu umierających pacjentów przyniosły zaskakujące informacje, przeczące naszej dotychczasowej wiedzy o umieraniu. Według najnowszej wiedzy, moment śmierci nie powinien być wyznaczany zatrzymaniem akcji serca, ale ostatnią falą elektryczną przepływającą przez nasz mózg. Odkrycie to oznacza, że nawet przez trzy albo pięć minut od kiedy serce przestaje bić, a ciało nie daje oznak życia, mózg zachowuje świadomość.

Przełomowe badanie zostało przeprowadzone przez zespół neurologów, z przewagą członków Charité–Universitätsmedizin Berlin. Do sukcesu przyczyniło się dziewięciu pacjentów z postępującymi uszkodzeniami mózgów, który nie wyrazili zgody na resuscytację. Naukowcy rejestrowali sygnały wysyłane przez ich mózgi podczas ostatnich chwil życia. W ten sposób mieli nadzieję na uzyskanie nowych informacji o umieraniu. I uzyskali.

Z eksperymentu jednoznacznie wynikało, że nawet po tym, jak serce przestawało bić, komórki i neurony w mózgu nadal funkcjonowały. Działo się to aż do ostatniej fali elektrycznej, która „wygaszała” mózg, długo po tym, jak krew i tlen przestały być pompowane do ciała. Neurolodzy podkreślają jednak, że nawet ta fala kończąca pracę mózgu nie musi oznaczać precyzyjnego momentu śmierci. – Nigdy nie mieliśmy metody do diagnozowania śmierci mózgu, ani możliwości zbadania, w którym momencie traci się resztki świadomości – podkreślali w wywiadzie dla Newsweeka.

Czytaj także:
Detergenty są szkodliwe dla naszego zdrowia. „Podobne skutki ma palenie 20 papierosów dziennie”

Czytaj także

 4
  • "Według najnowszej wiedzy, moment śmierci nie powinien być wyznaczany zatrzymaniem akcji serca, ale ostatnią falą elektryczną przepływającą przez nasz mózg."
    Czy autor właśnie sugeruje, że dotychczas śmierć wyznaczana była zatrzymaniem akcji serca?!
    Gratuluję nadrobienia dekad zaległości...
    •  
      "Do sukcesu przyczyniło się dziewięciu pacjentów" - Też mi k..wa sukces jak przez pięć mimu po tym jak lekarz ogłosi twój zgon leżysz sobie i myślisz co się właśnie stało. A już szczególnie ciekawe co myślą wtedy ateiści którzy cały czas utrzymują że nie ma życia po śmierci.

      Czytaj także