Naukowcy odkryli superkolonię pingwinów. Tworzy ją 1,5 mln ptaków

Naukowcy odkryli superkolonię pingwinów. Tworzy ją 1,5 mln ptaków

Natura wciąż potrafi zaskakiwać. Okazuje się, że badacze Półwyspu Antarktycznego przez lata nie byli świadomi istnienia rekordowo dużej, liczącej 751 527 par kolonii pingwinów białookich, zwanych popularnie pingwinami Adeli.

Galeria:
Naukowcy odkryli kolonię 1,5 mln pingwinów

Zaskakujące odkrycie zostało ogłoszone 2 marca na łamach „Scientific Reports”. Dokonał go Michael Polito z wydziału oceanografii na Uniwersytecie w Luizjanie. W 2006 roku badacz przepływał na pokładzie krążownika w pobliżu archipelagu określanego mianem Danger Islands. Ta grupa wysp położonych w odległości 24 km od Joinville nazywana jest tak ze względu na swoją specyfikę – są trudno dostępne ze względu na zdradliwe bloki lodu pokrywające otaczające je wody. Z tego powodu tak trudno do nich dotrzeć, a cała wyprawa jest niebezpieczna dla statków.

Polito w 2006 roku zobaczył zwierzęta z pokładu krążownika i już wiedział, że jest o krok od ważnego odkrycia. By go dokonać, musiał jednak czekać niemal dekadę. W 2015 roku badacz powrócił w okolice Dangerous Islands z zespołem naukowców. – Do tej pory jesteśmy zdumieni – komentował Polito w rozmowie z amerykańskim „Newsweekem”. – Wiedzieliśmy wszyscy, że będzie tam dużo pingwinów, ale nie przypuszczaliśmy, że aż tyle – przyznał naukowiec.

Jego zespół szybko zdał sobie sprawę, że nie będzie w stanie „ręcznie” policzyć takiej liczby pingwinów. Badacze postanowili więc skorzystać z technologii – kupili drona, za pomocą którego wykonali dokładne zdjęcia wysp. Ponieważ wiedzieli, że ptaki są w ciągłym ruchu, nie nastawiali się na ich policzenie – uznali, że oszacują liczbę zwierząt na podstawie liczby gniazd lęgowych. Przy pomocy specjalnego programu wyliczyli, że tych jest ponad 750 tys., co daje co najmniej 1,5 mln pingwinów.

Czytaj także

 0