Wyszli z samochodu, by nagrać gepardy. Mogą mówić o dużym szczęściu

Wyszli z samochodu, by nagrać gepardy. Mogą mówić o dużym szczęściu

Gepard
Gepard / Źródło: Fotolia / Mahendra
O dużym szczęściu mogą mówić turyści z Francji, którzy odwiedzili holenderski park safari. Rodzina z dzieckiem mimo zakazu wyszła z samochodu, by nagrać gepardy. W pewnym momencie zwierzęta zaatakowały.

Nagranie z niebezpiecznego zajścia zamieścili w sieci Holendrzy, którzy podobnie jak francuska rodzina, odwiedzili park safari Beekse Bergen w Holandii. Na terenie parku, w obszarze przebywania gepardów, obowiązuje zakaz wysiadania z samochodów. Stosowna informacja jest podana w kilku językach tak, by zrozumieli ją również turyści z zagranicy. Jak widać na nagraniu, Francuzi zignorowali ostrzeżenie, co prawie skończyło się tragedią.

Bezmyślne zachowanie turystów

Francuska rodzina dwukrotnie wysiadała z samochodu w pobliżu miejsca, gdzie wypoczywały gepardy. Najpierw z samochodu wyszła kobieta oraz jej dzieci, w tym jedno kilkuletnie. Starsze dziecko nagrywało drapieżne zwierzęta. Później rodzina wsiadła do samochodu i pojechała dalej.

Po przejechaniu kilkuset metrów Francuzi znowu wysiedli z auta, i tym razem oddalili się od samochodu. Wówczas przybiegły gepardy, które niemal zaatakowały niefrasobliwych turystów. Matka niosące kilkuletnie dziecko raz po raz odstraszała zwierzęta, które, jak widać na nagraniu, były mocno rozzłoszczone. Na szczęście turystom udało się uciec do samochodu.

Czytaj także:
Oko w oko z gepardem. Dziki kot wskoczył do samochodu turystów

Czytaj także

 1
  • Szkoda że nic się nie stało - gwarantowana nagroda Darwina.... a tak wieczna sława przeszła kole nosa....