„Sueddeutsche Zeitung”: W Polsce satyra i ironia zabronione

„Sueddeutsche Zeitung”: W Polsce satyra i ironia zabronione

Sueddeutsche Zeitung (zdj. ilustracyjne)
Sueddeutsche Zeitung (zdj. ilustracyjne) / Źródło: pixabay/suewest
W felietonie opublikowanym na łamach niemieckiej gazety Florian Hassel opisał przypadki satyryków Antoniego Szpaka z „Angory” oraz Klaudii Jachiry. Na ich podstawie wyciągnął wniosek, że obecna polska władza nie przepada za żartami i krytyką. O artykule napisał portal Deutsche Welle.

Felieton Floriana Hassela w „Sueddeutsche Zeitung” nosi tytuł „Obraza narodu”. Warszawski korespondent gazety pisze w nim o głośnej w naszym kraju sprawie Antoniego Szpaka, któremu w drugiej połowie maja prokuratura postawiła zarzut publicznego znieważenia narodu polskiego. Śledczym nie spodobały się słowa o „durnym, kołtuńskim kraju”, użyte przy okazji opisywania 26. urodzin Radia Maryja i życzeń słanych ze strony polityków PiS. Hassel tłumaczył to faktem, iż polska prokuratura pozostaje „podporządkowana ministrowi sprawiedliwości-prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze, który także należy do fanklubu ojca Rydzyka”.

Na łamach „Sueddeutsche Zeitung” felietonista przypomniał też o wyniesieniu się kabaretów z TVP, które za czasów PiS jest w „codziennym kontakcie z centralą PiS, pod kontrolą prezesa Jacka Kurskiego”. „Ironia zabroniona. Za krytykę i drwiny grozi prokuratura” – dodaje Hassel, przywołując art. 133 polskiego Kodeksu Karnego, mówiący o karze nawet trzech lat więzienia za publiczne znieważenie Narodu lub Rzeczpospolitej. W tekście pada też nazwisko Klaudii Jachiry, która z mikrofonem TVP parodiowała przychylne władzy media publiczne. Zarzucono jej naruszenie praw autorskich, co grozi dwoma latami więzienia.

Sprawa Antoniego Szpaka i „durnego, kołtuńskiego kraju”

Antoni Szpak, satyryk i felietonista tygodnika „Angora” usłyszał zarzut publicznego znieważenia narodu polskiego. Chodzi o słowa, z jego artykułu. Szpak użył sformułowania „durny, kołtuński kraj”. Felieton o tytule „Telewizor pod gruszą” Antoniego Szpaka był autorskim komentarzem do obchodów 26. urodzin Radia Maryja. – Nie jest o żadnym narodzie – w sensie takim jak prokuratura chce. Ten felieton jest o władzy – tłumaczy Antoni Szpak w rozmowie z TVN24.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył czytelnik z Łodzi, o czym poinformowała Prokuratura Rejonowa Łódź-Śródmieście. Śledczy przychylili się do wniosku i postawili zarzuty z urzędu. Prokurator rejonowy Emilia Michałowska-Marchewa w odpowiedzi na zapytanie TVN24 tłumaczy, że u podstaw tej decyzji legła treść opinii biegłego językoznawcy wskazująca na to, że artykuł zawiera treści znieważające Naród Polski, Rzeczpospolitą, nazywając ją „durnym, kołtuńskim krajem”.

Szpak: Napisałbym to samo jeszcze raz, tylko ostrzej

Michał Bukowiński, pełnomocnik Antoniego Szpaka wyjaśnia, że zarzut dotyczy znieważenia narodu polskiego i jego zdaniem to nie jest przypadek. – Jestem głęboko przekonany, że prokuratora tak, a nie inaczej formułując zarzut, zdawała sobie sprawę, że postawienie zarzutu znieważenia prezydenta albo premiera mogłoby być kłopotliwe dla samych pokrzywdzonych – dodaje. Antoni Szpak nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Jak podaje TVN24 autor podkreślił, że artykuł przez który teraz ma problemy napisałby ponownie, nawet ostrzejszym językiem.

Czytaj także:
Polska spada w rankingu wolności słowa. „Ideologiczna ślepota”

Czytaj także

 3
  • Wnuki ss manów przejęły spuściznę po gebelsie i ujadają. Ich dziadkowie pisali o napaści Polaków na radiostacje w Gliwicach no i sie zaczęło. Tylko w PO poważnie traktuja niemieckie wypociny gazetowe.
    •  
      Pan Szpak został pozwany przez osobę fizyczną (czytelnik), a nie "z urzędu" - to kolosalna różnica. Jak rozumiem pana Szpaka zdumiewa fakt że prokuratura wszczeła dochodzenie na podstawie tego wniosku, zapewnie przyzwyczaił się że polskie elity sądownicze III RP przyzwalają na opluwanie Polski jeśli jest to w interesie lewicy. No i teraz jak prokuratorzy prowadzą dohodzenie na wniosek czytelnika z Łodzi, panu Szpakowi posostało tylko żalenie się do zachodnich "demokratycznych" mediów. Zaś niemiecka prasa woli rozpisywać się o polskich pozwach zamiast zająć się własnym ogródkiem. Właśnie Makrela została pozwana za sprowadzenie imigrantów do Niemiec... ciekawe jak z tego wybrnie :)
      https://ndie.pl/angela-merkel-pozwana-za-imigrantow-jesli-przegra-musialaby-ustapic-ze-stanowiska/
      • satyra według SS- Reichu
        lepsze od le cabaret

        Czytaj także