Podawał się za arystokratę. Zdobył zaufanie bogaczy, a później ich okradł

Podawał się za arystokratę. Zdobył zaufanie bogaczy, a później ich okradł

Jesse Gordon alias William Baekeland
Jesse Gordon alias William Baekeland / Źródło: Instagram / williambaekeland
Policja prowadzi śledztwo w sprawie 25-latka, który podawał się za arystokratę. Mężczyzna twierdził, że nazywa się William Baekeland i jest przodkiem znanego belgijskiego przemysłowca. Organizował wyprawy dla zamożnych ludzi, których później okradł.

O tej historii pisze „Daily Mail”. Kariera Williama Baekelanda zaczęła się trzy lata temu. Wówczas to 22-latek znalazł się na pokładzie statku płynącego do portu w Ushuaia, czyli najbardziej wysuniętego na południe miasta na świecie. Jest to cel wycieczek tych podróżników, którzy pragną zrealizować marzenie o odwiedzeniu wszystkich uznanych oficjalnie 193 państw globu. Wśród nich są zazwyczaj bardzo zamożni ludzie w średnim wieku. Koszt wynajmu małej kabiny na takim statku wynosi około 9 tys. funtów.

Oczarował współpasażerów

Pasażerowie mogli być zdziwieni faktem, że wśród nich jest młody mężczyzna, który wynajął kabinę za 20 tys. funtów. 22-latek wyróżniał się wśród uczestników nie tylko swoim młodym wiekiem, ale także wiedzą oraz rzekomym arystokratycznym pochodzeniem. Podawał się za potomka Leo Hendrika Baekelanda, czyli pochodzącego z Belgii przemysłowca i wynalazcy. Młody „arystokrata” posiadał rozległą wiedzę na temat geografii, mówił także z akcentem, który wskazywał na jego szlachetne pochodzenie. Nic więc dziwnego, że inni uczestnicy rejsu uwierzyli w kreowaną przez niego historię.

Baekeland zachęcił współtowarzyszy podróży do uczestnictwa w innych ekspedycjach, które on zorganizuje. Część z nich faktycznie się powiodła, jednak ostatnie wyprawy zakończyły się fiaskiem. W sumie mężczyzna wyłudził od 19 osób ponad pół miliona funtów. Ofiary żądają zwrotu pieniędzy, a policja wszczęła dochodzenie w sprawie.

Okazało się, że 25-letni obecnie mężczyzna nie jest Williamem Baekelandem, a Jesse Gordonem. Nie jest ponadto arystokratą i mieszka w Birmingham razem ze swoimi rodzicami. Gordon posiada dwie młodsze siostry. Jego ojciec pracuje na kolei jako inżynier, a matka zajmuje się domem. Fakt, że na opowieść mężczyzny nabrało się wielu zamożnych i wykształconych ludzi wskazuje na to, że autentycznie kreował swoją historię. Uzupełniał ją zmyślonym CV oraz zdjęciami na Instagramie, na których stylizował się na zamożnego arystokratę.

Czytaj także:
Użyli jej zdjęcia by pokazać, jak może „schudnąć”. Modelka plus size zapowiada pozew

Galeria:
Jesse Gordon znany jako William Baekeland

Czytaj także

 5
  • i mam żałować tych pajaców co się dali okraść ? arystokracie, ja myślałem, że tacy istnieją już tylko w książkach. W XXI wieku definitywnie powinniśmy skończyć z nobilitacją osób ze względu na urodzenie.
    •  
      durniu kazdy orze jak moze !
      ps jak tam bylo na splywie z  vice cha cha ch , , , , , ,/ ?/ spolecznych
      ta orze na krzywy ryj !
      • Treść została usunięta

        Czytaj także