Szef saudyjskiego MSZ: Chaszodżdżiego zabiły służby. To olbrzymi błąd

Szef saudyjskiego MSZ: Chaszodżdżiego zabiły służby. To olbrzymi błąd

Szef MSZ Arabii Saudyjskiej Adil ad-Dżubeir
Szef MSZ Arabii Saudyjskiej Adil ad-Dżubeir / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Minister Adil ad-Dżubeir na antenie Fox News skomentował sprawę zabójstwa dziennikarza w saudyjskim konsulacie w Stambule. Szef MSZ Arabii Saudyjskiej przekazał, że za operację odpowiadają służby jego kraju, jednak nie podejrzewa, aby był w nią zamieszany następca tronu.

To pierwsza tak jednoznaczna wypowiedź tak wysokiego rangą saudyjskiego polityka na temat zamordowania dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego (Khashoggiego) w placówce dyplomatycznej w Turcji. Szef MSZ Adil ad-Dżubeir przyznał, że nie wie, gdzie może znajdować się ciało zabitego, ale o wykonanie egzekucji oskarżył agentów wywiadu swojego kraju. – Niestety, popełniono olbrzymi błąd i zapewniam, że winni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności – mówił w rozmowie z amerykańską telewizją Fox News. Dodał, że trwa śledztwo w sprawie tej zbrodni.

Adil ad-Dżubeir potwierdził, że Dżamal Chaszodżdżi został zabity na terenie konsulatu. Stwierdził też, że na ten moment nie zna szczegółów i złożył kondolencje rodzinie dziennikarza. Zaprzeczył też słowom szefa komisji spraw zagranicznych Senatu USA Boba Corkera, który w CNN stwierdził, że za morderstwo mógł być odpowiedzialny następca tronu Arabii Saudyjskiej Muhammad ibn Salman, którego poczynania Chaszodżdżi wielokrotnie krytykował. Adil ad-Dżubeir zapewnia, że osoby, które przeprowadziły „egzekucję” dziennikarza, zrobiły to przekraczając swoje kompetencje i nie miały żadnych związków z następcą tronu.

Słowa ministra spraw zagranicznych przeczą więc wersji pierwotnie podawanej przez tamtejszą agencję prasową SPA. Mówiła ona o śmierci podczas bójki na pięści, w której miało uczestniczyć „wiele osób”. Jeszcze wcześniej, przez dwa tygodnie Saudyjczycy całkowicie odrzucali jakiekolwiek oskarżenia o zabicie Chaszodżdżiego. Dziennikarz ostatnio widziany był 2 października. Analiza nagrań wideo z kamer przed konsulatem wykazała, że budynek opuściła osoba przebrana w jego strój. Po nim samym wszelki ślad zaginął.

Czytaj także:
Uciszyć dziennikarza

Czytaj także

 1
  • Ogłoszony wtedy przez "zachód" niemal mesjaszem MbS zadarł z saudyjską oligarchią, np. tata tego "żurnalisty" to jeden z największych handlarzy bronią. Cała sprawa w Turcji wygląda na ustawioną pułapkę, aby sie MbS pozbyć: Od razu niby "nagrania", przewaga podejrzanych z otoczenia MbS … Niemal jak ze Skripalami w Salisbury … Partactwo nad partactwem, tym razem ale "lepszym", bo ze skutecznym wynikiem. No i teraz nagonka na MbS ...
    Ciekawe, że 9/11, zamach na terenie USA, w NY, gdzie 15 z 17 zamachowców było obywatelami Arabii Saudyjskiej nie miało ZADNYCH konsekwencji dla tego kraju, inaczej jak dla Afganistanu … Bo oligarchia Arabii Saudyjskiej ma "wpływy" w USA? Oczywiście. Zapytajcie HilLIARy albo przeglądnijcie jej maile!