USA. Ruszył proces barona narkotykowego „El Chapo”

USA. Ruszył proces barona narkotykowego „El Chapo”

"El Chapo"
"El Chapo" / Źródło: YouTube
Rozpoczął się proces Joaquina „El Chapo” Guzmana. Mężczyźnie postawiono 17 zarzutów. Jeden z najgroźniejszych baronów narkotykowych nie przyznaje się do winy.

W związku z rozpoczynającym się procesem Guzmana zalecono zachowanie wzmożonych środków bezpieczeństwa wokół sądu federalnego na Brooklynie. Uzbrojeni oficerowie znajdowali się przed budynkiem. W przeszłości Guzmanowi udało się dwukrotnie uciec z więzienia. Podjęto więc decyzję, że teraz za każdym razem, gdy „El Chapo" będzie transportowany z sądu do zakładu karnego na Manhattanie, będzie eskortowany przez konwój. Biorąc pod uwagę historię brutalnych czynów, których miał się dopuszczać, przysięgli również zachowują specjalne środki ostrożności. Sąd nakazał pozostać im anonimowymi. Są przewożeni przez uzbrojonych funkcjonariuszy.

Guzmanowi postawiono 17 zarzutów m.in. pranie brudnych pieniędzy czy przemyt narkotyków. „El Chapo" nie przyznał się do winy. Jeżeli popełnione przez niego przestępstwa zostaną udowodnione może spędzić resztę życia za kratami.

Guzman stał na czele najlepiej zorganizowanego meksykańskiego kartelu

Joaquin „El Chapo” Guzman Loera był jednym z najbardziej poszukiwanych bossów mafii narkotykowej na świecie. Guzman stał na czele najlepiej zorganizowanego meksykańskiego kartelu – Sinaloa. Dysponował on wyposażeniem porównywalnym do wykorzystywanego w siłach zbrojnych. Członkowie kartelu byli bezwzględnymi zabójcami, a do dyspozycji mieli m.in. najlepszą broń strzelecką, materiały wybuchowe, oraz rakiety przeciwlotnicze do zwalczania policyjnych i wojskowych śmigłowców.

„El Chapo” uciekał przed policją niemal 13 lat

„El Chapo” przebywał w więzieniu już kilkanaście lat temu. Zbiegł jednak w 2001 r. i od tamtej pory nikt go nie widział. Wrócił do środowiska zajmującego się handlem narkotykami i po krótkiej walce o wpływy stanął na czele kartelu Sinaloa. Nikt przed nim nie rozwinął procederu przemycania narkotyków do Stanów Zjednoczonych do takiej skali, jak zrobił to właśnie Guzman. W związku z tym Amerykanie wyznaczyli nagrodę za schwytanie bossa w wysokości 5 milionów dolarów. Rząd Meksyku dołożył ponadto do tej kwoty nieco powyżej 2 milionów dolarów. Guzman został schwytany przez meksykańskie siły bezpieczeństwa w Mazaltanie w 2014 roku. W lipcu 2015 roku udało mu się uciec przez 1,5-kilometrowy tunel wykopany prosto do jego celi. W styczniu 2016 roku ponownie trafił w ręce policji w miejscowości Los Mochis w Sinaloa.

Czytaj także:
„El Chapo” czeka na proces w USA. Jego żona chwali się wystawnym życiem

Czytaj także

 0