„Żółte kamizelki” demonstrują w Paryżu. Policja użyła gazu łzawiącego

„Żółte kamizelki” demonstrują w Paryżu. Policja użyła gazu łzawiącego

Protest w Paryżu
Protest w Paryżu / Źródło: Newspix.pl / Blondet Eliot/ABACA
W Paryżu dochodzi do starć członków ruchu „żółtych kamizelek” z policją. Wstępnie wiadomo, że zatrzymano 16 osób.

W Paryżu trwa kolejny protest ruchu „żółtych kamizelek”. Manifestacja ponownie przerodziła się w zamieszki. Policja użyła gazu łzawiącego wobec protestujących. Zatrzymano 16 osób. Do pierwszych incydentów na Polach Elizejskich we francuskiej stolicy doszło około godziny 9 rano. Manifestanci usiłowali sforsować kordon policji, na co członkowie sił bezpieczeństwa odpowiedzieli gazem łzawiącej.

Przebywający na placu przy Łuku Triumfalnym manifestanci rozproszyli się po okolicznych uliczkach. W niektórych miejscach podpalono kosze na śmieci.

„Żółte kamizelki” od dwóch tygodni protestują i blokują drogi w całym kraju, wyrażając swój sprzeciw wobec podwyżek podatków od paliwa. Ta decyzja władz jest częścią polityki na rzecz ochrony środowiska rządu prezydenta .

Paliwo drożeje

Francuzi są oburzeni rosnącymi cenami paliwa. W ciągu ostatnich 12 miesięcy cena diesla wzrosła o 23 proc. Obecnie litr kosztuje średnio 1,51 euro, osiągając najwyższy pułap od 2000 roku - podaje AFP. Rząd Marcona podniósł podatki o 7,6 eurocenta za litr diesla i 3,9 eurocenta na benzynę. Od stycznia 2019 roku planowane są kolejne podwyżki - o 6,5 centa na diesla i 2,9 centa na benzynę. Przemawiając w środę 14 listopada, prezydent bronił się, twierdząc że za wzrosty cen na stacjach paliw odpowiada sytuacja na światowym rynku paliwa.

AFP podaje, że według badania przeprowadzonego przez instytut Elabe, protesty popiera około 3/4 Francuzów, a blisko 70 proc. domaga się cofnięcia podwyżki podatków. Ponad połowa osób, które w wyborach prezydenckich głosowały na Emmanuela Macrona, identyfikuje się z postulatami protestujących.

Czytaj też:
Macron reaguje na starcia we Francji. „Hańba tym, którzy nadużywali siły!”

Źródło: BBC / x-news
+
 8

Czytaj także