Niesamowity materiał nakręcony dronem. Pływaczka otoczona przez gromadę orek

Niesamowity materiał nakręcony dronem. Pływaczka otoczona przez gromadę orek

Za pomocą drona nagrano wyjątkowy materiał przedstawiający kobietę otoczoną przez stado orek. „Początkowo myślałam, że to delfiny” – powiedziała Judie Johnson.

W ubiegłym tygodniu Judie Johnson pływała u wybrzeży Coromandel w Nowej Zelandii. Nagle została otoczona przez stado orek, które jak podaje portal thethings.com, są również nazywane „killer whales", co mogłoby wskazywać na ich agresywne usposobienie. Pływaczka mimo lęku zachowała zimną krew – gdy zwierzęta podpłynęły do niej nie spanikowała, tylko płynęła dalej obraną trasą. Orki podpływały coraz bliżej, aż znalazły się tuż obok.

— Widziałam zarys zwierzęcia, które znajdowało się pode mną. Początkowo myślałam, że to delfiny. Byłam podekscytowana, a potem zobaczyłam wielkie białe plamy charakterystyczne dla orek – powiedziała Johnson. – Myślałam też o tym, że te zwierzęta jedzą foki, a ja byłam w czarnym kombinezonie – dodała. Jak zaznacza portal thethings.com, na szczęście orki okazały się być bardziej zaciekawione niż głodne. Co więcej, ataki tych zwierząt w ich środowisku naturalnym na ludzi są niezwykle rzadko spotykane. Nagranie zostało uwiecznione dzięki dronowi, którym sterował Dylan Brayshaw, australijski turysta spędzający wakacje w okolicy.

Czytaj także:
Francuz przepłynął z Japonii na Hawaje. Ostrzega przed zanieczyszczaniem oceanów

/ Źródło: thethings.com, apegeo.com

Czytaj także

 1
  • Brawissimo, że nie spanikowała. Bo  orki nie były nastawione na żerowanie i nie wzbudziła u nich łaknienia. Bo te sympatyczne zwierzęta potrafią być dość specyficznie okrutne, Np. obdzierając ze skóry młode foki przed pożarciem. A dlaczego ??? Aby się tego dowiedzieć trzeba znaleźć wydawcę do książki Baryki - tam to jest wyjaśnione.