Drugie referendum ws. brexitu? Posłowie się wypowiedzieli

Drugie referendum ws. brexitu? Posłowie się wypowiedzieli

Wielka Brytania, parlament (fot.By Diliff (Own work) [CC BY-SA 2.5 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5)], via Wikimedia Commons)
W czwartek posłowie Izby Gmin odrzucili poprawkę umożliwiającą przedłużenie terminu przewidzianego na brexit i zorganizowanie drugiego referendum w tej sprawie. Propozycja została odrzucona stosunkiem głosów 334 do 85.

Zgodnie z obowiązującym harmonogramem Wielka Brytania powinna wyjść z Unii Europejskiej 29 marca. Tymczasem choć termin ten zbliża się wielkimi krokami, nadal nie uzgodniono warunków opuszczenia Wspólnoty. Po tym jak deputowani odrzucili warunki porozumienia wynegocjowane przez premier Theresę May oraz nie wyrazili zgody na tzw. twardy brexit, John Bercow, spiker Izby Gmin zadecydował o poddaniu pod głosowaniu poprawki dotyczącej organizacji drugiego referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Wniosek został zgłoszony przez byłą deputowaną Partii Konserwatywnej Sarah Wollaston, która obecnie jest członkiem tzw. The Independent Group. Poprawka przewidywała opóźnienie brexitu po to, aby mieć czas na organizację i przeprowadzenie drugiego referendum, w którym Brytyjczycy ponownie mieliby się opowiedzieć za bądź przeciw obecności ich kraju w Unii Europejskiej. Wniosek został jednak odrzucony w czwartkowym głosowaniu. Przeciw zorganizowaniu kolejnego referendum opowiedziało się 334 deputowanych, pomysł poparło 85 posłów.

Impas w Wielkiej Brytanii

W środę Izba Gmin różnicą czterech głosów odrzuciła możliwość wyjścia z UE bez umowy. Posłowie zagłosowali też za uchwałą wyrażającą polityczny sprzeciw przeciwko bezumownemu wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Za taką propozycją zagłosowało 321 posłów, a przeciwko 278 posłów (różnica 43 głosów). Dzień wcześniej posłowie nie zgodzili się jednak na propozycję porozumienia przedstawioną przez premier Theresę May.

Wobec impasu, UE rozpatruje kilka opcji. Jedną z nich przedstawił w liście do Donalda Tuska Jean Claude-Juncker. Szef Komisji Europejskiej zaproponował przedłużenie terminu najpóźniej do 26 maja. Wówczas przypada ostatni dzień głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jeśli do tego czasu Londyn nie uporałby się z brexitem, Brytyjczycy musieliby wybrać przedstawicieli na kolejną, 5-letnią kadencję w Parlamencie Europejskim. Możliwe jest też przedstawienie Wielkiej Brytanii dłuższego terminu, np. rocznego, ale wówczas pozostaje pytanie, co z wyborami do PE. Wciąż pojawiają się także głosy o drugim referendum, jednak rząd Theresy May nie rozpatruje oficjalnie takiej opcji.

Czytaj także

 1