290 osób zginęło w wyniku zamachów na Sri Lance. Wśród ofiar gwiazda telewizji, politycy i dzieci miliardera

290 osób zginęło w wyniku zamachów na Sri Lance. Wśród ofiar gwiazda telewizji, politycy i dzieci miliardera

Kolombo - stolica Sri Lanki
Kolombo - stolica Sri Lanki / Źródło: Wikimedia Commons / Anuradha Dullewe Wijeyeratne
Tragiczny bilans zamachów na Sri Lance. 290 osób zginęło, a co najmniej 500 zostało rannych. BBC podało nowe informacje o ofiarach tragicznych wydarzeń.

BBC opublikowało nowe informacje na temat ofiar zamachów na Sri Lance. Wśród śmiertelnych ofiar jest m.in. trzech pracowników hotelu Shangri-La. W wyniku tego samego ataku miało zginąć czterech aktywistów politycznych z Indii, którzy odpoczywali na Sri Lance po wyczerpującej kampanii wyborczej. Według BBC służby zidentyfikowały także dwóch działaczy politycznych z Bengaluru. Śmierć poniosło także czterech członków personelu restauracji Taprobane, która znajduje się w hotelu Cinnamon Grand. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że w ataku na jeden z hoteli w kolombo zginęła gwiazda lokalnej telewizji - szefowa kuchni Shantha Mayadunne i jej córka Nisanga. Kilka godzin przed ekspolocją w sieci pojawiło się zdjęcie Mayadunne podczas rodzinnego śniadania w hotelu.

Amerykańska stacja NBC podała, że wśród ofiar ataków na Sri Lance jest także amerykański obywatel - 40-letni Dieter Kowalski z Denver, który zatrzymał się w hotelu Cinnamon Grand podczas podróży służbowej. Premier Australii przekazał, że w atakch zginęło także dwóch obywateli tego kraju. Z informacji BBC wynika, że śmierć poniósł także wnuk prominentnego polityka banglijskiej partii Awami League poseł Sheikh Fazlul Karim Selima, który miał przebywać w jednym z hoteli na Sri Lance ze swoją rodziną.

Wcześniej media informowały, że w atakach troje dzieci stracił miliarder Anders Holch Povlsen. Duńczycy przebywali na Sri Lance w celach turystycznych.

Zamachy w Wielkanoc

Zamachy na hotele i kościoły zostały przeprowadzone w Niedzielę Wielkanocną. W krótkim odstępie czasu zamachowcy samobójcy dokonali detonacji ładunków w sześciu miejscach, dwie kolejne eksplozje nastąpiły po południu. Około godziny 9 rano zaatakowani zostali uczestnicy nabożeństwa w sanktuarium św. Antoniego w Kolombo, stolicy kraju. W tym samym mieście doszło także do ataków na pięciogwiazdkowe hotele: Cinnamon Grand, Shangri-La Hotel oraz The Kingsbury. Kolejne zamachy miały miejsce w Negobombo w kościele św. Sebastiana oraz w świątyni katolickiej w mieście Batticaloa (Madakalapuwa). Po południu zaatakowany został hotel w mieście Dehiwala-Mount Lavinia. Ostatnia eksplozja miała miejsce w prywatnym domu w dzielnicy Dematagoda w Kolombo podczas operacji policji prowadzonej w związku z zamachami.

Władze zignorowały zagrożenie?

Obecnie prowadzone są przesłuchania 24 aresztowanych osób. Jak dotychczas żadna z organizacji nie przyznała się do serii zamachów. Minister zdrowia Rajitha Senaratne przekazał jednak, że siedmiu zamachowców powiązanych było z organizacją National Thowheed Jama’ath. – Nie wierzymy, że ataki zostały przeprowadzone przez grupę ludzi wyłącznie z tego kraju. To nie udałoby się bez działania międzynarodowej sieci – podkreślił Senaratne. Z notatki ujawnionej przez ministra telekomunikacji wynika, że 10 dni przed zamachami policja informowała wywiad o niebezpieczeństwie grożącym ze strony właśnie tej organizacji katolikom w trakcie Wielkanocy, ale ostrzeżenia zostały zbagatelizowane. Premier stwierdził w niedzielę, że on ani inni czołowi członkowie rządu nie zostali poinformowani o zagrożeniu. Jak podkreślił, konieczne jest sprawdzenie, jakie środki bezpieczeństwa zostały podjęte. O międzynarodową pomoc w ustaleniu, kto stoi za zamachami i w ujęciu mocodawców zaapelował prezydent. – Z raportów wywiadu wynika, że za naszymi lokalnymi terrorystami stoją międzynarodowe grupy. Dlatego prezydent zwraca się o pomoc do innych krajów – wyjaśnił rzecznik. Po zamachach na Sri Lance ogłoszono godzinę policyjną, a władze zadecydowały o wprowadzeniu blokady mediów społecznościowych, tłumacząc to zapobieganiem „rozprzestrzeniania się nieprawdziwych informacji”.

Czytaj także:
10 dni przed Wielkanocą policja ostrzegała, zagrożenie zignorowano. Grupa WTJ stoi za atakami na Sri Lance?

Czytaj także

 4
  •  
    I ani słowa kto dokonał zamachu. Co innego gdyby to był biały z Europy albo USA albo gdyby choć jeden z terrorystów był kiedyś na wczasach w Łowiczu to by zaraz wyprost nam napisał o „polskich powiązaniach”, albo ataku „prawicowych ekstremistów”.
    •  
      Obama administration pozwolil1 ISIS rosnac w siłe przez 18 miesiecy. Teraz jest plon tych akcji. Mogil ich rozwalic w tydzien ale nie potrafili w 18 misiecy! Teraz jest plon ich polityki - ISIS potrafil1 wyszkoloc mnostwo swoich agentow, nawet zoraganizowali ataki we Francji i Belgii.
      Zasady ataku (rules of engagement) dane pilotom koalicji byl1y takie ze piloci praktycznie nie mogli bombardowac. Ciekawe ze 10 razy mniej samolotow Rosyjskich rozwaliło ISIS w kilka miesiece. Jak to mozliwe ze ponad 300 pod dowodztwem USA nie potrafiło w 18 miesiecy??
      Gdyby nie Rosja to Bliski Wschod byłby jednym kalifatem a liderzy Uni by byli odpowiedzialni za duzo wiecej atakow barbarzyncow w Europie. Wszystko dzieki Obamowskim "rules of engageen" ktorych głownym celem było by kalifat powstala rozwalajac wszystkie kraje arabski. Dzieki Rosji to sie nie udało.
      A jak anglicy mowia "what goes around comes around" albo po polsku "zbierzesz to co zasiałeś" no i sa tego efekty
      •  
        i może po tym skończy się epoka multikulti a państwa powrócą to zdrowego egoizmu