Napięta sytuacja w Gruzji. Od 17 dni trwają antyrządowe protesty

Napięta sytuacja w Gruzji. Od 17 dni trwają antyrządowe protesty

17. dzień protestów w Tbilisi. Demonstranci domagają się dymisji szefa MSW
OD siedemnastu dni na ulice Tbilisi wychodzą niezadowoleni Gruzini. Demonstranci protestują przeciwko obecności rosyjskiego deputowanego do Dumy Państwowej Siergieja Gawriłowa. Domagają się m.in. dymisji szefa MSW.

W Tbilisi już siedemnasty dzień z rzędu odbywają się protesty antyrządowe. Demonstranci domagają się odwołania szefa MSW Giorgiego Gacharii, którego obwiniają za brutalność policji wobec uczestników zgromadzeń. 20 czerwca w czasie starć z policją przed gruzińskim parlamentem zostało rannych 240 osób.

Protesty rozpoczęły się po wizycie rosyjskiej delegacji w gruzińskim parlamencie. Jej członkiem był Sergiej Gawriłow, który podczas posiedzenia parlamentu zajął miejsce marszałka. Zostało to odebrane jako, pokaz siły i dominacji nad mniejszym sąsiadem. Przewodniczący parlamentu Gruzji Irakli Kobachidze podał się do dymisji w wyniku demonstracji. Gruzini uznają Gawriłowa za sprzymierzeńca Władimira Putina i separatystów rosyjskich, którzy walczą o przyłączenie do Rosji Osetii Południowej i Abchazji.

W 2008 r. regiony separatystyczne Gruzji domagały się pełnej niepodległości. Rosja wsparła rebeliantów z Osetii Południowej i Abchazji. Armia rosyjska wkroczyła na terytorium Gruzji, zbliżając się do stolicy kraju. W starciach zginęło co najmniej 175 gruzińskich żołnierzy i cywilów. Po konflikcie Osetia Południowa i Abchazja ogłosiły niepodległość, jednak przez większą część społeczności międzynarodowej nie zostały uznane. Regiony te pozostają w silnej zależności od Rosji.

Czytaj też:
Jej mąż jest szwagrem Ivanki Trump. Była modelka Victoria's Secret w szczerym wywiadzie

Źródło: X-news