Skatowana dziewczynka wciąż nie doczekała się pogrzebu. Minęły dwa lata od jej śmierci

Skatowana dziewczynka wciąż nie doczekała się pogrzebu. Minęły dwa lata od jej śmierci

Eve Leatherland
Eve Leatherland / Źródło: Newspix.pl / SWNS
Minęły już dwa lata od śmierci Eve Leatherland. Dziewczynka została skatowana przez matkę i ojczyma, którzy zostali już osądzeni przez wymiar sprawiedliwości. Wciąż jednak nie odbył się pogrzeb dziecka, a na przeszkodzie stanęły formalności prawne.

Jak przypomina serwis Metro, w marcu dobiegł końca proces w sprawie Abigail Leatherland oraz jej partnera, Toma Curda. 26-latka została skazana na trzy i pół roku, a 31-latek na 20 lat więzienia za śmiertelne pobicie dwuletniej Eve. Nie oznacza to, że sprawa została zamknięta. Problematyczne okazało się ustalenie tożsamości krewnych dziewczynki. Przepisy obowiązujące w Wielkiej Brytanii jasno stanowią, że ciało zmarłego może być wydane wówczas, gdy zgłoszą się po nie bliscy. Po zwłoki skatowanej 2-latki nikt się nie zgłosił, przez co dziewczynka od dwóch lat leży w kostnicy.

Do sądu zgłosił się wprawdzie domniemany ojciec Evy, ale w akcie urodzenia nie widnieje jego nazwisko. Konieczne jest przeprowadzenie badań mających wykazać, czy Dean Bird faktycznie jest krewnym dziewczynki. Ian Arrow, który jest koronerem zaangażowanym w sprawę, stwierdził, że cała sprawa jest „hańbiąca” i wyraził nadzieję, że wkrótce uda się zorganizować pogrzeb dziecka. Dodał, że w tego typu przypadkach kwestie finansowe nie stanowią problemu, ponieważ koszty pochówku oraz ewentualnej kremacji ponosi państwo.

Grali w gry, pisali na Facebooku

5 października 2017 roku służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie od pary. Do jej domu wysłano karetkę pogotowia. Ratownicy przybyli na miejsce odkryli, że dwuletnia Eve nie żyje. Sekcja zwłok wykazała, że dziecko miało rozległe obrażenia, w tym uszkodzoną czaszkę, połamane żebra i naruszone narządy wewnętrzne. – Odniosła obrażenia opisywane przez ekspertów medycznych jako charakterystyczne dla ofiar wypadku samochodowego – ocenił prokurator Sean Brunton. – Możemy jedynie wyobrazić sobie ból, jaki odczuwała – dodał.

Co więcej, biegli ocenili, że po tym, jak jedno z dorosłych (lub oboje) doprowadziło do wspomnianych obrażeń, dziewczynce podano śmiertelną dawkę kodeiny. Pogotowie zostało wezwane już po tym, jak Eva zmarła. Dochodzenie wykazało, że po pobiciu dziecka i podaniu jej silnie działającego środka, para poszła grać w gry komputerowe oraz konwersowała ze znajomymi na Facebooku.

Galeria:
Dwulatka zmarła w 2017 roku. Wciąż nie zorganizowano jej pogrzebu
Źródło: Metro

Czytaj także

 0