Antoni Macierewicz znalazł się w centrum awantury podczas ostatniej miesięcznicy smoleńskiej. Na Placu Piłsudskiego doszło do szarpaniny, a były minister obrony wyciągnął przedmiot przypominający pistolet i zaczął strzelać w górę. Jak wynika z relacji, była to domowej roboty broń do paintballa. Sprawa szybko trafiła na forum władz PiS. — Prawie wszyscy rzucili się tam na Macierewicza — relacjonuje polityk zbliżony do władz partii.
Macierewicz podpadł władzom PiS? „Kaczyński był zaskoczony”
Chodzi o posiedzenie prezydium Komitetu Politycznego PiS, w którym uczestniczy Jarosław Kaczyński oraz partyjni wiceprezesi. Antoni Macierewicz również pojawił się na spotkaniu, ale długo na nim nie został.
Opuścił salę jeszcze przed rozmową o wydarzeniach z 10 września. Tego dnia politycy PiS tradycyjnie spotkali się na Placu Piłsudskiego, aby uczcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej oraz Lecha Kaczyńskiego. W otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego byli m.in. Zbigniew Bogucki, Mariusz Błaszczak i Dorota Arciszewska-Mielewczyk.
Podczas przemówienia prezes PiS odnosił się do protestujących, którzy zakłócają miesięcznice. Mówił o „niebywałym braku kultury”, a także o „putinadzie”. Jarosław Kaczyński miał jednak nie wiedzieć, co wydarzyło się chwilę później.
Nagranie z awantury opublikował aktywista Arkadiusz Szczurek. Widać na nim przepychanki z udziałem Antoniego Macierewicza oraz moment, gdy polityk strzela w górę z urządzenia do paintballa.
— Nie dość, że chodzi o Macierewicza, to jeszcze stało się to w dniu miesięcznicy, przed pomnikami smoleńskim i prezydenta Lecha Kaczyńskiego — mówi jeden z posłów PiS.
Według źródeł cytowanych przez „Newsweek” Jarosław Kaczyński ocenił zachowanie Antoniego Macierewicza jako „było niepoważne”. — Prezes był zaskoczony tym, jak to wyglądało. Przejął się tym paintballem — relacjonuje rozmówca „Newsweeka”.
Incydent z udziałem Macierewicza. Reakcja prokuratury
Na tym jednak sprawa się nie kończy. W ostatnich dniach wrócił także wątek innego incydentu z udziałem Antoniego Macierewicza. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście bada kradzież wieńca z 10 lipca. Monitoring zarejestrował trzech mężczyzn, którzy otworzyli wózek rowerowy i zabrali znajdujący się w środku wieniec. Śledczy ustalili, że jednym z nich „mógł być poseł na Sejm”.
Chodzi o charakterystyczny wieniec składany podczas miesięcznic przez przeciwników obchodów PiS. Widniał na nim napis: „Stop kreowaniu fałszywych bohaterów”. Prokuratura prowadzi w tej sprawie postępowanie dotyczące kradzieży z włamaniem. Sam fakt, że Antoni Macierewicz miał znajdować się na nagraniu, pozostaje przedmiotem ustaleń śledczych.
Czytaj też:
Plotka ws. Nawrockiego po rozpadzie prawicy. „To się bardzo w PiS nie podoba” Czytaj też:
Przedterminowe wybory skłóciły prawicę. Słaby wynik kandydata PiS to efekt „rozłamu”?
