Brytyjczycy w nocy opuszczą Unię Europejską. Co brexit oznacza dla Polaków?

Brytyjczycy w nocy opuszczą Unię Europejską. Co brexit oznacza dla Polaków?

Londyn, zdjęcie ilustracyjne
Londyn, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Derks24
Po latach negocjacji Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską. 31 stycznia jest jednak datą symboliczną, ponieważ mieszkańców Zjednoczonego Królestwa czeka jeszcze okres przejściowy. To także czas na składanie wniosków o przyznanie statusu osoby osiedlonej dla tych osób, które jeszcze nie zgłosiły się do Home Office.

W nocy z 31 stycznia na 1 lutego nastąpi brexit. Tym samym kończy się pewien etap trwającego niemal cztery lata zamieszania politycznego. Przypomnijmy, 23 czerwca 2016 roku większość Brytyjczyków opowiedziało się za opuszczeniem Wielkiej Brytanii. Pomimo propozycji, by przeprowadzić ponowne referendum czy w ogóle anulować pierwsze, Zjednoczone Królestwo nie pozostanie we Wspólnocie. Nie oznacza to jednak, że rząd Borisa Johnsona zerwie wszelkie stosunki z . Czas od 1 lutego do końca roku będzie tzw. okresem przejściowym, podczas którego obie strony mają negocjować przyszłe relacje, w tym te handlowe.

Najbliższe miesiące to także czas dla tych obywateli z innych państw, którzy jeszcze nie złożyli wniosku o przyznanie statusu osoby osiedlonej. Z najnowszych danych wynika, że o takie prawo nie ubiegało się jeszcze blisko 400 tys. z 905 tys. Polaków mieszkających na Wyspach. Mają oni czas do 30 czerwca 2021 roku, a opieszałość w tym zakresie może nieść ze sobą poważne konsekwencje. Ci z kolei, którzy planują podróże do Wielkiej Brytanii lub z Wysp do innych państw mogą być spokojni - przez najbliższe 11 miesięcy mogą przemieszczać się bez konieczności posiadania paszportu czy wizy.

Ostatnie dni przed brexitem

W czwartek 23 stycznia Elżbieta II wyraziła zgodę na brexit, a dzień później brytyjski premier Boris Johnson podpisał umowę dotyczącą opuszczenia Wspólnoty przez Zjednoczone Królestwo. Ten sam dokument podpisali Ursula von der Leyen oraz Charles Michel, co otworzyło drogę do ratyfikacji porozumienia przez Parlament Europejski. „Wzajemne relacje nieuchronnie się zmienią, ale nasza przyjaźń pozostanie. Rozpoczynamy nowy rozdział jako partnerzy i sojusznicy” – napisał na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej.

Kilka dni później, bo środę 29 stycznia Parlament Europejski ratyfikował wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Po emocjonującej debacie, w której niektórzy z mówców wyraźnie się wzruszyli, europosłowie przystąpili do głosowania. Za umową brexitową podpisaną między Wielką Brytanią, a 27 innymi państwami członkowskimi w październiku ubiegłego roku głosowało 621 europosłów. 49 było przeciw, a 13 wstrzymało się od głosu.

Po głosowaniu wielu europosłów wstało i odśpiewało „Auld Lang Syne”, popularną szkocką pieśń ludową, często wykonywaną przy okazji pożegnań. Szkocja była tym krajem Wielkiej Brytanii, w którym większość obywateli sprzeciwiało się opuszczeniu UE. „Chciałabym złożyć hołd tym Brytyjczykom, którzy mieli wydatny wkład w rozwój Unii Europejskiej i poświęcili swoje życie i kariery, by budować naszą wspólnotę. Zawsze będziemy rodziną” – mówiła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, żegnając Wielką Brytanię.

Czytaj także:
„Ojciec brexitu” zapowiada polexit. „Polska i dwa inne państwa jako kolejne opuszczą Unię Europejską”

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 5
  • @ rąnbadka

    Fakt po uknczeniu trzech uczelni i znsjomosci wszystkich cywil językow

    Jestes golodupiec , co po wpisach nie dziwi

    Dobrze,ze masz500+
    •  
      Jedyny sukces Tuska.
      • Już 70 lat temu, kiedy powstawała idea unii lewactwo, nie bez racji, wyraźnie powiedziało, że należy ograniczyć samodzielność państw, bo to ona była przyczyną dwóch wojen w Europie. Brytole wiedzieli więc na co się piszą, niech teraz nie udają zdziwionych i obrażonych.
        • ludu, take it easy.

          każdego wybór z możliwością konsekwencji.

          z każdymi.
          • "Moja mama i tata zgodzili się na wspólny rynek – nie na unię polityczną, flagę, hymn, prezydenta, a teraz nawet – jak chcecie – na wspólną armię (…) Mogę was zapewnić, że my kochamy Europę. My nienawidzimy jedynie UE – to jest proste. Mam nadzieję, że to początek końca tego złego projektu."