Nadchodzi wojna z Facebookiem. „W jego interesie nie jest zwalczanie patologii”

Nadchodzi wojna z Facebookiem. „W jego interesie nie jest zwalczanie patologii”

Mark Zuckerberg
Mark Zuckerberg / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Facebook ma władzę zbliżoną w pewnych analogiach do wojska. Może nawet obalić cywilny rząd – choć nie z pomocą broni, a informacji, dezinformacji i kierowania ich w odpowiednim momencie do właściwych osób. Zbliża się starcie, które ustali, kto tak naprawdę będzie miał większą władzę: ogromne korporacje wpływające na miliardy ludzi – czy instytucje państwowe i demokratycznie wybrane rządy.
Łukasz Sakowski, biolog, twórca bloga „To tylko teoria”

Wraz z rozpoczęciem się pandemii mogliśmy obserwować zmiany na Facebooku. Społecznościowy gigant wprowadził banery informujące o COVID-19, jego algorytmy poczęły częściej filtrować treści pod kątem nieprawdziwych danych dotyczących nowego koronawirusa i zdejmować lub oznaczać te, które uznane zostały za niewłaściwe.

Czy była to zapowiedź zmian, mających w końcu zreformować portal tak, aby przestał być jedną z głównych platform wykorzystywanych do rozpowszechniania fałszywych informacji?

Jak zmienia się Facebook

Przeglądając tablicę (tzw. feeda) na Facebooku dziś i porównując to do tej samej czynności sprzed paru lat można odnotować wiele istotnych różnic.

Od jakiegoś czasu widać tam reklamy zajmujące więcej przestrzeni i jakby dopasowane tematycznie do tego, w co klikaliśmy w ostatnim czasie. Szukałeś informacji o maturach? Najprawdopodobniej niedługo potem wyświetli ci się promocja vademecum maturalnego albo kursu przygotowującego do egzaminu. Kliknęłaś w galerię zdjęć z wakacji? Otrzymasz propozycję kupienia wycieczki albo kostiumów kąpielowych.

To jednak nie jedyna zauważalna różnica pomiędzy Facebookiem „kiedyś” i „dziś”.

Bardzo możliwe jest również, że na tablicy zobaczysz „popularny post” – zwykle jakiś absurdalny mem, zabawny czy kontrowersyjny filmik bądź publikacja na temat głośnej tragedii lub czegoś silnie antagonizującego społecznie – opublikowany przez profil, którego nie obserwujesz.

Znacznie rzadziej pojawią się za to linki odsyłające do artykułów, które nie kuszą clickbaitowym nagłówkiem, nie szczują wzburzeniem ani medialną awanturą.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne wydanie e-Wprost dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 4

Czytaj także