Kobiecie z noworodkiem kazali śpiewać hymn Rosji. Czernihów: 36 dni grozy

Kobiecie z noworodkiem kazali śpiewać hymn Rosji. Czernihów: 36 dni grozy

Centrum Czernihowa. Tu wciąż mieszkają ludzie
Centrum Czernihowa. Tu wciąż mieszkają ludzie / Źródło: Olena Bondarenko
140 km od Kijowa, 66 km do granicy z Białorusią i 100 km do granicy z Rosją. Czernihów, miasto w północnej Ukrainie, wiekami zagubione pomiędzy gęstymi lasami i błotami. Żyło swoim prowincjonalnym, spokojnym życiem. Jako jedno z pierwszych przyjęło na siebie uderzenie w rosyjsko-ukraińskiej wojnie i wstrzymało strategiczne natarcie na Kijów. Efektem są ogromne zniszczenia i 700 zabitych. Rosjanie niszczyli i zabijali cywilów umyślnie. Kobiecie z noworodkiem zabronili wyjść z piwnicy po rzeczy dla dziecka, kazali śpiewać hymn Rosji. Nie zaśpiewała, po rzeczy nie poszła – pisze dla „Wprost” z Czernihowa Olena Bondarenko.

– Nie czekaliśmy na wojnę. 24 lutego planowaliśmy posiedzenie w sprawie rozwoju turystyki. Jakie bomby? Miasto nie było gotowe. Granica nie była gotowa. Pogranicznicy nie stawiali oporu – mówi Kateryna Lytwyn z miejskiej rady. Z młodą urzędniczką spotykamy się w centrum miasta. Teraz można tu kupić kawę, dookoła kwitną kwiaty na klombach, ludzie spacerują. Katia zabierze mnie w rejony, gdzie przyszedł „rosyjski brat”.

– Kiedy tylko w naszą stronę poleciały pierwsze kule, przestaliśmy być braćmi. Momentalnie. Każdy w Czernihowie został ochotnikiem Sił Zbrojnych Ukrainy – mówi żołnierz w kominiarce, odbijając pytanie o przygraniczne braterstwo.

Wyjechawszy z czystego centrum na wschodnie przedmieście, do Nowoseliwki, mam wrażenie, że przenieśliśmy się do piekła. Doszczętnie zburzony dom, następny, jeszcze jeden – cała ulica. Poprzez zwały gruzu prześwituje tak samo zniszczona sąsiednia ulica. Ruiny po horyzont. W ruinach dziecięce zabawki, albumy z fotografiami, wózki, pobite naczynia. Na drzewach bielizna. Na jednym z podwórzy, z pozoru opustoszałych, suszą się dziecięce śpioszki. Ludzie wracają na swoje obejścia, usiłują odnowić życie. Nad zgliszczami krąży bocian, niesie do gniazda gałązkę.

Słynny poszukiwacz min, pies Patron
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2

Czytaj także