„Dzienniki wojenne”. Ukraiński ksiądz zwraca się do Polaków: Kiedyś dzieliła nas historia

„Dzienniki wojenne”. Ukraiński ksiądz zwraca się do Polaków: Kiedyś dzieliła nas historia

Zdjęcia poległych żołnierzy w Kościele Garnizonowym Św. Apostołów Piotra i Pawła we Lwowie
Zdjęcia poległych żołnierzy w Kościele Garnizonowym Św. Apostołów Piotra i Pawła we Lwowie Źródło: Maria Golub
Od pierwszych dni wojny cerkwie ukraińskie stały się nie tylko miejscem pokoju i modlitwy, ale także domami dla czasowo przesiedlonych osób i ośrodkami pomocy humanitarnej dla żołnierzy ukraińskich. – Jeśli kiedyś dzieliła nas nasza historia, to dzisiaj musimy trwać razem w dążeniu do wolności. Polacy podają nam dzisiaj pomocną dłoń, przyjazną i silną. To powinien być dla nas sygnał do zjednoczenia się jako sąsiedzi, aby odeprzeć wszelkie zło – mówi, zwracając się do Polaków, ojciec Taras Mykhalchuk ze Lwowa.
Maria Golub urodziła się i mieszka we Lwowie. Od ponad roku studiuje na Lwowskim Uniwersytecie Narodowym im. Iwana Franki. W wolnym czasie trenuje taniec nowoczesny. Uwielbia podróżować po dużych i małych miastach Ukrainy. Od dzieciństwa pragnie walczyć z niesprawiedliwością społeczną, więc nie może spokojnie patrzeć na to, jak codziennie umierają niewinni obywatele jej kraju.

W Kościele Garnizonowym Świętych Apostołów Piotra i Pawła we Lwowie działa Centrum Pomocy Obrońcom Ukrainy. Ojciec Taras Mykhalchuk, kierownik Centrum Duszpasterstwa Wojskowego Archidiecezji Lwowskiej UKGK, opowiada, jak działa ośrodek pomocy obrońcom i jak ważne jest duchowe wsparcie żołnierzy ukraińskich.

Maria Golub: Jak Kościół pomaga obrońcom Ukrainy?

O. Taras Mykhalchuk: Nasze Centrum Pomocy Obrońcom Ukrainy uruchomiło infolinię, pod którą można zadzwonić w każdej chwili. Zawsze czuwa dyżurny ksiądz, który odbierze telefon i odpowie na wszelkie pytania. Po drugie, staramy się być tymi, którzy niosą pomoc humanitarną potrzebującym. Z uwagi na to, że jesteśmy kapelanami wojskowymi, pomagamy przede wszystkim wojskowym.

Źródło: Wprost