Ewa Zajączkowska-Hernik 6 stycznia tego roku opublikowała fotografię, która przedstawiać ma „tłum ludzi na Orszaku Trzech Króli w Warszawie” (dokładną lokalizacją zdjęcia są okolice Kolumny Zygmunta III Wazy na placu Zamkowym w dzielnicy Śródmieście). „Serce rośnie widząc tak wspaniałe świadectwo wiary. Brawo, Polacy!” – stwierdziła w opisie europarlamentarzystka.
Polityczka, która jest twarzą partii Konfederacja Wolność i Niepodległość (Nowej Nadziei), przyznała, że „obrazek” zachwycił ją. „Piękny” – podkreśliła. Pokusiła się też o refleksje, jakie pojawiły się w jej głowie odnośnie udanego – m.in. pod względem frekwencji – wydarzenia w stolicy. „W dzisiejszym świecie, tak pełnym zła, zakłamania i pogardy dla zwykłego człowieka, pokazujmy swoje przywiązanie do chrześcijańskich wartości i pomagajmy sobie nawzajem. Niech tego w naszym Narodzie nie złamie nikt!” – podkreśliła.
Jej poprzedni wpis zniknął z internetu, a w jego miejsce opublikowała wkrótce kolejny – o niemal tej samej treści, choć ze zmienionym zdjęciem. Czy ruch, na jaki zdecydowała się posłanka do Parlamentu Europejskiego, miał związek z negatywnymi komentarzami internautów? To wysoce prawdopodobne.
„Dzisiejszy”
Jeden z użytkowników X spostrzegł, że uprzednio opublikowana fotografia polityczki zawiera problematyczny element. „Na tym [zdjęciu – red.] z prawej w tajemniczy sposób zniknął z Warszawy śnieg, a na profilu [Zajączkowskiej-Hernik] widnieje obecnie tylko ta wersja z lewej” – zauważył mężczyzna. I zaczął zastanawiać się, jak właściwie powstało zdjęcie – czy może jest ono wytworem sztuczne inteligencji? „Całkiem możliwe, że ta [fotografia – red.] z prawej to wpis zeszłoroczny, co by udowadniało tezę, że pani europoseł często używa funkcję kopiuj-wklej” – zarzucił członkini frakcji Europa Suwerennych Narodów w PE internauta.
Warto zwrócić uwagę również na treść obu postów, które nieco różnią się od siebie. Tylko w drugim z nich europarlamentarzystka podkreśliła, że obrazek przedstawia „dzisiejszy” orszak, który przeszedł ulicami Warszawy. W ten sposób odcięła się od spekulacji, czy fotografia jest aktualna.
twitterCzytaj też:
Taki los czeka Nawrockiego. Znany jasnowidz nie ma złudzeńCzytaj też:
Bunt w Konfederacji? Decyzja Mentzena wywołała burzę w partii
