Portal Strefa Edukacji przypomina, że od 2026 roku obowiązują nowe zasady finansowania edukacji domowej. Zmiany, które zaproponował resort Barbary Nowackiej, sprawiły, że „podział łącznej kwoty potrzeb oświatowych ogranicza finansowanie uczniów w edukacji domowej” – wskazał portal, powołując się na ekspertów, którzy wspierają rodziców.
Fundacja Twoje VETO alarmowała jakiś czas temu, że m.in. do jej przedstawicieli spływają co i rusz wiadomości e-mailowe od opiekunów prawnych. Wyrażają oni w nich swoje obawy – alarmują, że „nowe zasady finansowania ED realnie uderzą w rodziny”. I to nie tylko „na papierze” – wpływają mocno na ich sytuacje finansowe i w dostępności szkół wspierających nauczanie domowe.
MEN wprowadził zmiany, które nie spodobały się rodzicom. Szczegóły sprawy
Portal SE przybliżył szczegóły sprawy. Nowe rozporządzenie ministerstwa edukacji narodowej dotyczy zmian w obrębie progu liczby uczniów w ED w jednej placówce, do czego ta otrzymuje pełne finansowanie. Do tej pory wynosił on 200 uczniów, a od stycznia tego roku – 96. Większa liczba młodych ludzi oznacza finansowanie naliczane według niższego wskaźnika (wcześniej – według 0,8, a obecnie – 0,2 lub 0,4).
Gdzie jest problem? Eksperci wskazują, że szkoły będą musiały albo ograniczyć nabór, albo część nakazać opiekunom dzieci i młodzieży, by to oni ponieśli część kosztów (np. w formie opłat administracyjnych).
Twoje VETO uruchomiło akcję #PrawoDoEdukacjiDomowej, która ma na celu zwrócić uwagę głowy państwa na problem.
Rodzice uczniów liczą na reakcję Karola Nawrockiego
„Piszemy do prezydenta, aby ten złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, (...) aby zbadać zgodność rozporządzenia MEN (...) z Konstytucją – w części ograniczającej finansowanie ED” – czytamy w opisie wydarzenia zorganizowanego przez fundację.
Czytaj też:
Tajemnica Całunu Turyńskiego rozwiązana. Naukowcy rozwiali wątpliwościCzytaj też:
Tyle trzeba zapłacić za pączka u o. Rydzyka. „Czegoś w nim brakuje”
