Peter R. de Vries został postrzelony 6 lipca ubiegłego roku w Amsterdamie. Do ataku doszło wieczorem, po opuszczeniu przez dziennikarza studia telewizji RTL Boulevard, gdzie wystąpił jako gość. Świadkowie relacjonowali, że w kierunku mężczyzny oddano pięć strzałów z bliskiej odległości, a jeden z pocisków miał trafić w głowę. Dziennikarz zmarł dziewięć dni później w szpitalu.
Zabójstwo holenderskiego dziennikarza. Dwaj Polacy zamieszani
Holenderska policja zatrzymała trzech podejrzanych – dwóch na autostradzie około 50 km na południe od Amsterdamu, a trzeciego w samym mieście. Do aresztu trafili 35-letni Polak Kamil E., który mieszkał w Maurik, oraz pochodzący z Antyli Holenderskich 21-letni Delano G. z Rotterdamu. Śledczy wykluczyli udział w zbrodni trzeciego z zatrzymanych, 18-latka z Amsterdamu.
Proces Kamila E. i Delano G. rozpoczął się pod koniec czerwca. Polak twierdzi, że był jedynie kierowcą, a Delano G. odmówił składania zeznań. Prokuratorzy domagają się dla nich maksymalnej kary dożywotniego pozbawienia wolności.
Wznowiono śledztwo
4 lipca holenderska prokuratura przekazała, że aresztowano drugiego Polaka - 27-letniego Krystiana M., podejrzanego o koordynowanie działań grupy, która dokonała zabójstwa dziennikarza. Pierwotnie sąd miał wydać wyrok 14 lipca, ale w świetle nowych ustaleń, zdecydował o wznowieniu śledztwa. Serwis dutchnews.nl wskazuje, że nowe informacje w sprawie pochodzą z zeznań anonimowego świadka, określanego jako „świadek 5089”. Kolejna rozprawa ma się odbyć w październiku.
Kim był Peter R. de Vries?
64-letni Peter R. de Vries był znanym dziennikarzem śledczym, który zajmował się sprawami kryminalnymi i lokalnym półświatkiem. Często też komentował w mediach głośne procesy. W chwili gdy doszło do zabójstwa był też doradcą Nabila B., świadka koronnego w procesie dotyczącym narkotykowego barona Ridouana Taghiego. Za udział w procesie znalazł się na celowniku mafiosów. W przeszłości mu grożono, ale odmawiał objęcia go ochroną.
Czytaj też:
Holenderski dziennikarz śledczy Peter R. de Vries nie żyje
