Wybuch gazu w Paryżu. Wstrząsające relacje świadków. „Myślałam, że to bomba”

Wybuch gazu w Paryżu. Wstrząsające relacje świadków. „Myślałam, że to bomba”

Francuskie służby ratownicze pracują na miejscu pożaru po wybuchu gazu w 5. dzielnicy Paryża
Francuskie służby ratownicze pracują na miejscu pożaru po wybuchu gazu w 5. dzielnicy Paryża Źródło:PAP / Mohammed Badra
Wskutek wybuchu gazu w Paryżu zostało rannych co najmniej 37 osób. 4 z nich znajduje się w stanie krytycznym. – Był dym, gruz i latające liście. Nie wiedzieliśmy, czy był to atak terrorystyczny – wspomina jeden ze swiadków zdarzenia.

Przypomnijmy: w środowe popołudnie, 21 czerwca, centrum Paryża targnęła potężna eksplozja.

W Paryżu rannych zostało co najmniej 37 osób

Okazało się, że doszło do wybuchu gazu w szkole mody Paris American Academy przy ulicy Saint-Jacques 277 w Dzielnicy Łacińskiej. To jedna z najsłynniejszych ulic francuskiej stolicy, który prowadzi od Katedry Notre-Dame do Sorbony.

W wyniku zdarzenia zawaliła się fasada jednego z budynków, a kilka sąsiednich budynków zajęło się ogniem. Do akcji ratunkowej skierowano ponad 250 strażaków. W zdarzeniu zostało rannych co najmniej 37 osób. Niestety, 4 z nich znajdują się w stanie krytycznym.

Policja zaapelowała do paryżan, aby nie zbliżali się do miejsca tragedii. Nie można wykluczyć, że wybuch i następujący po nim pożar naruszyły konstrukcje wspomnianych budynków. Innymi słowy, mogą one w każdej chwili ulec zawaleniu.

Relacje świadków wybuchu w Paryżu

Brytyjski dziennik The Guardian zebrał relacje osób, które przebywały w pobliżu miejsca eksplozji. Jednym ze świadków był student, który mieszkał w kamienicy naprzeciwko szkoły mody. Podkreślił on, że wybuch zniszczył okna w wielu okolicznych budynkach.

– Ogromny huk (...) To było bardzo przerażające. Był dym, gruz i latające liście. Nie wiedzieliśmy, czy był to atak terrorystyczny – skwitował mężczyzna.

„Poczuliśmy jej siłę”

Pracująca w pobliskiej aptece farmaceutka wspominała, że po wybuchu pojawił się ogromny słup dymu.

– Ok. godz. 17 usłyszeliśmy niesamowitą, bardzo głośną eksplozję, poczuliśmy jej siłę. Myśleliśmy, że (...) to poważna sprawa. Słyszeliśmy straż pożarną. Wyszłam zobaczyć, czy mogę pomóc (...) Pojawiło się wielu strażaków i służb ratowniczych. To było okropne – zrelacjonowała kobieta.

„Myślałam, że to bomba”

Kolejna kobieta, historyk sztuki, w chwili wybuchu pracowała zdalnie we własnym mieszkaniu. Chwilę potem została ewakuowana.

– Pisałam w domu. Myślałam, że to bomba (...) Sąsiad zapukał do drzwi i powiedział mi, że straż pożarna prosi nas o jak najszybszą ewakuację. Chwyciłam laptopa, telefon. Nawet nie pomyślałem, żeby wziąć lekarstwo – powiedziała kobieta.

Organy ścigania wszczęły już śledztwo ws. okoliczności zdarzenia. Prokurator Laure Beccuau wyjaśniła, że śledczy będą dążyć do „ustalenia, czy doszło do nieprzestrzegania zasad czy indywidualnej nieostrożności, która doprowadziła do wybuchu”.

Czytaj też:
Trzęsienie ziemi we Francji. „Wstrząs był odczuwalny w kilku regionach na zachodzie”
Czytaj też:
Zamieszanie przy organizacji igrzysk w Paryżu. Policja przeszukuje siedzibę komitetu

Źródło: The Guardian