Jak podaje agencja Reutera, nie wiadomo, czy decyzja o zniesieniu ograniczeń dotyczy również miasta Mandalaj, w którym podobnie jak w Rangunie wprowadzono 25 września zakaz zgromadzeń i zakaz wychodzenia na ulice między godziną 21.00 a 5.00 rano.
Decyzję rządu obwieszczali w Rangunie przez megafony przedstawiciele władz poruszający się na ciężarówkach.
Przed tygodniem godzinę policyjną skrócono do czterech godzin - od 23.00 do 3.00. Wówczas przywrócono również działanie połączeń internetowych.
Fala demonstracji w Birmie wybuchła około połowy września i trwała ponad dwa tygodnie, spotykając się ze zbrojną odpowiedzią policji i wojska, a następnie z falą represji. Według źródeł dysydenckich represje wobec opozycji spowodowały już blisko 200 ofiar śmiertelnych, tymczasem władze Birmy utrzymują, że było ich dwadzieścia razy mniej.
Państwowe media informowały w mijającym tygodniu, że zatrzymanych jest jeszcze 377 osób.
pap, ss