Według medyków stan 86-letniego Suharto pogarsza się jednak w "sposób alarmujący". W piątek stracił świadomość i wystąpiła u niego niewydolność wielu organów. Suharto ma kłopoty z sercem, nerkami, płucami.
Pacjent nie może samodzielnie oddychać i został podłączony do respiratora - poinformował na konferencji prasowej szef zespołu lekarzy ze szpitala Pertamina, Marjo Subiandono. Dodał, że prosi Indonezyjczyków o modlitwę za Suharto.
Do szpitala przybyli krewni eksprezydenta i niektórzy przedstawiciele władz. Na miejsce przyjechał też wiceprezydent kraju Jusuf Kalla, by - jak podała jego kancelaria - oficjalnie poświadczyć zgon Suharto.
W szpitalu zebrało się także ok. 20 osób z grupy wspierającej ofiary naruszeń praw człowieka za rządów Suharto, która domagała się postawienia go przed sądem. Wiele osób oświadczyło, że życzy generałowi zdrowia, ale kwestia sprawiedliwości to zupełnie inna sprawa.
Suharto trafił do szpitala tydzień temu z objawami anemii i niskiego ciśnienia krwi. Początkowo jego organizm dobrze reagował na zleconą przez lekarzy transfuzję krwi i dializę.
Lekarze informowali, że jego stan zdrowia przez cały czas był niestabilny, a w piątek nastąpiło dramatyczne pogorszenie.
Hadżi Mohamed Suharto, uczestnik walk o niepodległość Indonezji w latach 1945-49, rządził krajem żelazną ręką przez 32 lata. Jako szef sztabu w 1965 roku udaremnił pucz komunistyczny i przejął władzę. W antykomunistycznych czystkach zginęło wówczas - według różnych źródeł - od 300 tys. do miliona ludzi.
Od 1967 r. Suharto sprawował funkcję prezydenta. Przystąpił wówczas do odbudowy gospodarki, korzystając z pomocy państw zachodnich; Indonezja przystąpiła wówczas do Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo - Wschodniej (ASEAN).
Mimo sukcesów gospodarczych wieloletnie autorytarne rządy Suharto oparte na armii spotykały się w społeczeństwie z coraz większą krytyką. Kryzys gospodarczy z lat 1997-98 (pochodna dalekowschodniego kryzysu finansowego), kolosalny spadek wartości rupii i wzrost cen żywności, przyspieszyły procesy polityczne.
Doszło do zamieszek. Protesty były skierowane głównie przeciwko dominującej w handlu i bankowości zamożnej ludności pochodzenia chińskiego. Demonstrowali studenci sprzeciwiający się korupcji władzy i domagający się demokratyzacji systemu rządów. W rezultacie Suharto, wybrany w marcu 1998 na siódmą kadencję, musiał ustąpić. 21 maja 1998 r. przekazał urząd popieranemu przez siebie wiceprezydentowi Jusufowi Habibiemu. Od 1998 r. był wielokrotnie hospitalizowany.
W 2000 r. sąd w Dżakarcie uznał, że były prezydent jest zbyt chory, by mógł uczestniczyć w wytoczonym mu procesie o sprzeniewierzenie wielu milionów dolarów. W połowie maja 2006 roku prokuratura generalna Indonezji umorzyła śledztwo przeciwko Suharto z powodu jego złego stanu zdrowia.pap, ss, ab
