Przejęcie Grenlandii jak budowa autostrady? Wróbel: „Dla Polaków brzmi to złowrogo”

Przejęcie Grenlandii jak budowa autostrady? Wróbel: „Dla Polaków brzmi to złowrogo”

Kulusuk na Grenlandii
Kulusuk na Grenlandii Źródło: Shutterstock / Jonas Tufvesson
Propozycja wykupu Grenlandii brzmi groteskowo tylko do momentu, w którym zrozumiemy logikę stojącą za tym pomysłem. To ta sama logika, która pozwala państwu wywłaszczyć obywatela pod budowę autostrady – interes ogólny wygrywa z własnością. Różnica polega na skali i na tym, kto definiuje „ogół”.

Jeżeli mieszkańcy Grenlandii mieliby żyłkę do interesów, to już teraz powinniśmy oglądać w Internecie reklamy tamtejszego Narodowego Instytutu Promocji Kultury i Turystyki. „Odwiedź TERAZ. Jutro będzie za późno” to pewno najbardziej oczywisty motywy takiej hipotetycznej kampanii. Z licznych doniesień wygląda jednak na to, że Grenlandczycy, od dekad utrzymywani przez Danię, nie są skorzy do kapitalistycznych podskoków.

Sprzedaj teraz, jutro będzie za późno

Artykuł został opublikowany w 4/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.