Doniesienia o zatopionym mieście, które miałoby być starsze od cywilizacji egipskiej i mezopotamskiej, ponownie obiegają media. Tajemnicze struktury rzeczywiście zostały zarejestrowane w Zatoce Khambhat u zachodnich wybrzeży Indii. Odkrycie nie jest jednak nowe, a jego sensacyjna interpretacja od początku budzi zastrzeżenia archeologów.
Odkrycie sprzed ponad 25 lat
Na nietypowe formacje natrafili w grudniu 2000 roku specjaliści indyjskiego Narodowego Instytutu Technologii Oceanicznej, czyli NIOT. Prowadzili wówczas badania związane z zanieczyszczeniem wód, wykorzystując między innymi sonar boczny.
Około 20 kilometrów od wybrzeża, na głębokości od 20 do 40 metrów, urządzenia zarejestrowały geometryczne układy oraz strukturę przypominającą dawne koryto rzeki. Badacze opisywali prostokątne formacje o wymiarach od 5 na 5 do 15 na 15 metrów. Cały badany obszar ciągnął się przez kilka kilometrów.
Z dna wydobyto później przedmioty opisywane jako koraliki, kamienne narzędzia, fragmenty ceramiki i palenisk. Autorzy badań informowali również o odnalezieniu kości i zębów. W 2001 roku ówczesny indyjski minister nauki Murli Manohar Joshi ogłosił, że mogą to być pozostałości cywilizacji starszej od kultury doliny Indusu.
Jeden kawałek drewna rozpalił wyobraźnię
Największe zainteresowanie wywołał fragment zwęglonego drewna o wymiarach około 30 na 15 centymetrów. Dwa laboratoria określiły jego skalibrowany wiek na około 9545 lat. Oznaczałoby to, że drewno pochodzi mniej więcej z połowy VIII tysiąclecia p.n.e.
Tak stara data nie przesądza jednak o wieku podwodnych struktur. Niemal od początku pojawiać zaczęły się opinie przeciwne do tezy postawionej przez indyjski zespół. Datowanie radiowęglowe określa bowiem wiek badanego materiału, a nie otoczenia, w którym został znaleziony. Drewno mogło pochodzić więc z zatopionego lasu albo zostać przemieszczone przez wodę.
Dodatkowym problemem pozostaje sposób pozyskania znalezisk. Materiały wydobywano między innymi za pomocą czerpaków i pogłębiarek, a nie podczas kontrolowanych wykopalisk archeologicznych. Utracono więc możliwość dokładnego ustalenia, w której warstwie spoczywał każdy przedmiot i czy rzeczywiście był związany z obiektami widocznymi na obrazach sonarowych.
Silne prądy mogły przemieścić znaleziska
Sami autorzy badań opisywali Zatokę Khambhat jako wyjątkowo trudne miejsce. Różnica poziomów wody podczas pływów może tam sięgać 12,5 metra, a prędkość prądów – nawet ośmiu węzłów. Do zatoki wpada ponadto kilka dużych rzek, a piaszczyste ławice regularnie zmieniają położenie.
Zdaniem sceptyków oznacza to, że drewno, ceramika i inne przedmioty mogły zostać przeniesione z zupełnie innego miejsca. Nie ma też pewności, czy wszystkie kamienie uznane za narzędzia rzeczywiście zostały obrobione przez ludzi. Otwory oraz regularne powierzchnie mogły powstać w wyniku działania piasku i wody.
Indolog Asko Parpola zwracał uwagę, że pojedynczego fragmentu drewna nie można automatycznie łączyć z wiekiem całego stanowiska. Archeolog Justin Morris z British Museum podkreślał natomiast, że potrzeba znacznie więcej badań, zanim miejsce będzie można uznać za pozostałość liczącej dziewięć tysięcy lat społeczności.
Odkrycie naprawdę mogłoby zmienić historię
Gdyby kontrolowane badania potwierdziły, że na dnie zatoki znajdują się stworzone przez człowieka budynki liczące około 9500 lat, byłoby to odkrycie o ogromnym znaczeniu. Struktury byłyby starsze o kilka tysięcy lat od miejskiej fazy cywilizacji doliny Indusu, datowanej na około 2600–1900 rok p.n.e.
Po ponad ćwierćwieczu nie przedstawiono jednak dowodów pozwalających uznać to miejsce za najstarsze miasto świata. Wiadomo, że sonar zarejestrował nietypowe formacje i że z zatoki wydobyto bardzo stare drewno. Wciąż nie udowodniono natomiast, że oba odkrycia są ze sobą związane. Na obecnym etapie „zatopione miasto” pozostaje atrakcyjną hipotezą, którą część archeologów traktuje jednak bardzo poważnie.
Gdyby jednak udowodniono, że u wybrzeży Indii leży zatopione najstarsze miasto świata oznaczałoby to, że zmieni się nasze postrzeganie na historię ludzkości. Do tej pory archeologowie nie sądzili bowiem, że tak dawno temu mogłyby powstawać tak rozwinięte cywilizacje.
Czytaj też:
Archeolodzy odkryli ślady dużej budowli w biblijnym Szilo. W tle zagadka Arki Przymierza Czytaj też:
Poszukiwacz dokonał odkrycia życia. Miecz sprzed 2700 lat zachwycił ekspertów
