We wschodnim Kazachstanie płonie ponad 2,5 tys. hektarów stepu. W sobotę, już trzeci dzień z rzędu, służby ratownicze, wojsko i ochotnicy nie byli w stanie opanować żywiołu.
Pożar spowodowało uderzenie pioruna. Z powodu silnego wiatru ogień natychmiast gwałtownie się rozprzestrzenił, obejmując obszar w promieniu piętnastu kilometrów.
Jak podała w sobotę agencja prasowa Kazachstanu, w walce z pożarem uczestniczy ponad 300 osób, w tym także siły lotnicze kraju. Akcję utrudnia wietrzna pogoda. Na razie nie ma ofiar w ludziach.
les, pap
Jak podała w sobotę agencja prasowa Kazachstanu, w walce z pożarem uczestniczy ponad 300 osób, w tym także siły lotnicze kraju. Akcję utrudnia wietrzna pogoda. Na razie nie ma ofiar w ludziach.
les, pap