Amerykański żołnierz porwany przez talibów

Amerykański żołnierz porwany przez talibów

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zaginął jeden z amerykańskich żołnierzy we wschodnim Afganistanie. Prawdopodobnie jest w rękach afgańskich rebeliantów - poinformowała rzeczniczka armii USA. Do pojmania żołnierza, według agencji AFP, przyznał się jeden z talibskich dowódców.
Jeden z amerykańskich żołnierzy zaginął we wtorek - powiedziała kapitan Elizabeth Mathias. Dodała, że wojsko wykorzystuje "wszelkie środki, by doprowadzić do jego bezpiecznego powrotu".

"Podejrzewamy, że amerykański żołnierz, który zniknął ze swojej jednostki 30 czerwca, został porwany przez bojowników" islamskich - powiedziała rzeczniczka. Oswiadczyła, że nie może podać więcej informacji dotyczących zaginionego żołnierza ani miejsca i okoliczności, w których zaginął. "Nie podajemy dodatkowych szczegółów dla dobra tego żołnierza" - przekonywała. Według niej jest to pierwszy żołnierz, którego pojmano w Iraku lub Afganistanie od dwóch, trzech lat.

Do pojmania przyznał się jeden z talibskich dowódców - podała agencja AFP . "Jeden z naszych komendantów, Mawlawi Sangin, pojmał żołnierza wojsk koalicji oraz trzech afgańskich strażników w dystrykcie Jusuf Chail w prowincji Paktika" - powiedział agencji dowódca talibów, który przedstawił się jako Bahram.

Zaginiony żołnierz nie uczestniczył w rozpoczętej w czwartek ofensywie w prowincji Helmand na południu Afganistanu, gdzie znajdują się znaczne siły talibów.

pap, keb/bcz/em