Były premier Słowenii apeluje o powszechne wybory prezydenta UE

Były premier Słowenii apeluje o powszechne wybory prezydenta UE

Przywódca opozycji politycznej w Słowenii i były premier tego kraju Janez Jansza opowiedział sięza bezpośrednimi wyborami nowego przewodniczącego Rady Unii Europejskiej.

Jak oświadczył Jansza, przywódcy unijnych państw i rządów zostaną skonfrontowani z "niemożliwym zadaniem", i to nie tylko z powodu braku odpowiednich kandydatów na najwyższe stanowiska w UE. - W dłuższej perspektywie zasadniczy problem Europy nie kryje się w nazwiskach, lecz w trybie wyłaniania kandydatów do prezydentury UE - zaznaczył słoweński polityk. Przypomniał jednocześnie, że wszyscy europejscy politycy i biurokraci deklarują konieczność zbliżenia Unii do obywateli, "co powinno być również najważniejszym celem Traktatu z Lizbony".

Więcej demokracji

"Teraz, gdy traktat ten wchodzi wreszcie w życie, szefowie państw i rządów za zamkniętymi drzwiami postanowią, kogo obywatele krajów członkowskich mają przyjąć jako swego prezydenta. Choć może być tak, że będzie to ktoś, o kim 70 procent obywateli nigdy jeszcze nie słyszało" - głosi oświadczenie Janszy.

Według byłego premiera Słowenii, mimo że Traktat Reformujący UE nie przewiduje bezpośrednich wyborów prezydenta Rady UE, to mogłaby ona spośród wszystkich kandydatów wybrać "na przykład trzech lub pięciu, z których jedna trzecia musiałaby reprezentować inną płeć, przedstawiając ich do osądu wyborcom we wszystkich państwach członkowskich".

PAP, arb

Czytaj także

 0