Według Jakobson Chiny podejmują jednocześnie działania polityczne zmierzające do zagospodarowania szlaku. Chcą zwiększyć swoją aktywność w Radzie Arktycznej, w której oficjalnie są tylko obserwatorem (taki status w tej organizacji ma też m.in. Polska), a członkami organizacji są Stany Zjednoczone, Kanada, Rosja oraz kraje skandynawskie. Chińskie władze opowiadają się za pokojowym rozwiązaniem sporów o Arktykę oraz namawiają do "wspólnych interesów" w tym rejonie. Zdaniem autorki raportu oprócz nowego szlaku morskiego w grę wchodzi również eksploatacja cennych złóż surowców mineralnych. Dowodem zwiększonego zainteresowania Chin Arktyką jest również otwarcie w Reykjaviku jednej z największych ambasad w stolicy Islandii.
Jak zauważa Jakobson, droga morska przez Morze Arktyczne może mieć poważne konsekwencje polityczne. Oprócz Chin zyskać na tym mogą inne państwa Azji Wschodniej: Korea Południowa oraz Japonia, a także Stany Zjednoczone. Na nowym szlaku mogą skorzystać również państwa skandynawskie.
PAP, arb