Przedstawiciel USA: atak na konwój to jedno, negocjacje z Palestyńczykami to drugie

Przedstawiciel USA: atak na konwój to jedno, negocjacje z Palestyńczykami to drugie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Atak Izraela na konwój z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy nie może podkopać izraelsko-palestyńskich negocjacji pokojowych pod auspicjami USA - ocenił specjalny wysłannik Stanów Zjednoczonych na Bliski Wschód George Mitchell. - Nie możemy pozwolić, by tragedia podkopała postęp - ograniczony choć realny - który został osiągnięty - powiedział Mitchell w drugim dniu międzynarodowej konferencji ekonomicznej w Betlejem na Zachodnim Brzegu Jordanu.
Konferencja dotyczy inwestycji w Autonomii Palestyńskiej. - Nie ma konfliktów, których nie można zakończyć. Konflikty powstają, są kierowane i wspierane przez ludzi. Ludzie więc mogą je zakończyć bez względu na to, jak bardzo są nienawistni, czy okrutni - zaznaczył Mitchell.

Izraelsko-palestyńskie rozmowy pośrednie, w których jako mediator występuje właśnie Mitchell zaczęły się na początku maja. Obserwatorzy wskazują, że wznowienie rozmów na Bliskim Wschodzie może mieć niebagatelne znaczenie dla administracji prezydenta Obamy. Bardzo potrzebuje ona sukcesu w polityce międzynarodowej, a na pewno byłoby nim skłonienie Izraela i Palestyńczyków do rozmów. Jednak gdyby zakończyły się one fiaskiem, okazałyby się zyskiem krótkotrwałym.

Gdy rozpoczęły się rozmowy, prezydent Abbas zaznaczał, że powinny one potrwać co najmniej cztery miesiące. Wskazywał, że muszą zostać przedyskutowane najbardziej drażliwe kwestie - kontrola Jerozolimy, sytuacja palestyńskich uchodźców, granice Zachodniego Brzegu Jordanu i osadnictwo Izraela na tym terenie. Władze palestyńskie odmawiały bezpośrednich rozmów z przedstawicielami Izraela do czasu przerwania izraelskiego budownictwa na Zachodnim Brzegu i w Jerozolimie.

PAP, arb

 0

Czytaj także