Bankructwo Sabeny

Dodano:   /  Zmieniono: 
Belgijskie linie lotnicze Sabena najprawdopodobniej jeszcze dziś wieczorem ogłoszą bankructwo. Pracownicy porzucili swe zajęcia i urządzili sobie pożegnalne party.
Złośliwi już dawno temu "rozszyfrowali" nazwę belgijskich linii lotniczych - Sabena - jako "Such A Bad Experience Never Again!" (z ang.: bardzo złe doświadczenia, nigdy więcej).
Pracownicy przewoźnika żegnali się dziś z klientami w złym stylu: porzucili pracę, pozostawiając pasażerów na  łasce losu. Telefon rzecznika Sabeny przez wiele godzin był przełączony na automatyczną sekretarkę, która informowała, że nie ma "żadnych komentarzy".
Po 78 latach, Sabena po prostu przestała we wtorek funkcjonować, w przewidywaniu zapowiedzianej na wieczór informacji zarządu o  likwidacji.
Na brukselskim lotnisku Zaventem personel Sabeny po prostu zszedł ze stanowisk odprawy pasażerskiej. "Zapomniano" poinformować o tym pasażerów, więc stali w długich kolejkach, czekając na samoloty, którym nie było tego dnia dane wystartować.
Pracownicy zajmujący się przeładunkiem bagażu po prostu pozostawili na płycie lotniska wyładowane walizkami ciężarówki.

Kilku pracowników nie poddało się katastroficznemu nastrojowi i  usiłowało podjąć odprawę pasażerów. Szybko się jednak wycofali, kiedy ich koledzy zaczęli gwizdać.
Na początku października belgijski sąd przyznał Sabenie dwumiesięczną ochronę przed bankructwem, po tym gdy szwajcarskie linie Swissair, będące udziałowcem Sabeny, wycofały się z  obietnicy dofinansowania belgijskich linii.
Sabena i Swissair miały kłopoty jeszcze przed 11 września, ale  zamachy terrorystyczne w USA pogorszyły jeszcze ich sytuację.
les, pap