Już ponad 100 osób zginęło w walkach, jakie wybuchły na południu Filipin pomiędzy wojskami rządowymi i separatystami islamskimi.
Islamscy separatyści zerwali w poniedziałek porozumienie, zawarte z rządem przed pięcioma laty, atakując armię na Jolo. Manila zareagowała na rebelię "prewencyjnym zawieszeniem w obowiązkach" gubernatora Autonomicznego Regionu Islamskiego Mindanao, Nura Misuariego.
Teraz wojsko stara się schwytać Misuariego. Filipińskie władze oskarżają go, że wywołał on powstanie, by udaremnić plany Manili przeprowadzenia wyborów powszechnych w Autonomicznym Regionie Islamskim. Z sondaży wynikało bowiem, że Misuari by je przegrał.
Manila uważa także, że Misuari współpracuje z grupą Abu Sajef, która znajduje się na amerykańskiej liście organizacji oskarżanych o terroryzm i znana jest z porwań zachodnich turystów.
em, pap
Teraz wojsko stara się schwytać Misuariego. Filipińskie władze oskarżają go, że wywołał on powstanie, by udaremnić plany Manili przeprowadzenia wyborów powszechnych w Autonomicznym Regionie Islamskim. Z sondaży wynikało bowiem, że Misuari by je przegrał.
Manila uważa także, że Misuari współpracuje z grupą Abu Sajef, która znajduje się na amerykańskiej liście organizacji oskarżanych o terroryzm i znana jest z porwań zachodnich turystów.
em, pap