Przewodniczący komisji Fazl Ahmad Manawi podkreślił, że nie liczy się dla niej "pochodzenie etniczne, język czy religia" i że komisja "odpowiedzialnie ukończyła swoje zadanie". Na razie nie wiadomo, kiedy zbierze się nowy parlament. - Z niecierpliwością czekamy na inaugurację Wolesi Dżirga (niższej izby parlamentu) jako ważny krok na drodze do wzmocnienie demokratycznego rządu Afganistanu - napisali w komunikacie przedstawiciele misji ONZ w tym kraju. Pogratulowali afgańskim władzom wyborczym przeprowadzenie głosowania, gdy w kraju trwa krwawa rebelia, jednak odnotowali również, że doszło do poważnych nieprawidłowości.
W Afganistanie, by zapobiec podziałom etnicznym, nie ma partii politycznych i dlatego nowy parlament będzie tradycyjnie zdominowane przez lokalnych przywódców i notabli, którym rzadko udaje się zająć wspólne stanowisko. Większość władzy w Afganistanie spoczywa w rękach prezydenta Hamida Karzaja a parlament ma niewielkie uprawnienia. Frekwencja podczas wrześniowych wyborów parlamentarnych wyniosła około 40 proc. Niezależna Komisja Wyborcza poinformowała, że anulowała prawie jedną czwartą z około 5,6 mln oddanych głosów.
zew, PAP