Szuszkiewicz do Sikorskiego: najlepsza stabilność jest na cmentarzu

Szuszkiewicz do Sikorskiego: najlepsza stabilność jest na cmentarzu

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Stanisław Szuszkiewicz (fot. Wikipedia)
– Jeszcze dwa, trzy lata temu Europa była dla nas przykładem wielkiej moralności i przyzwoitości. Na dziś już nie mamy w kogo wierzyć – mówi w rozmowie z TOK FM były prezydent Białorusi Stanisław Szuszkiewicz. Krytykuje też obecną strategię Unii Europejskiej względem reżimu Łukaszenki.
– Radosław Sikorski jest jednym z autorów tego podejścia. Zapewniał, że trzeba wychowywać Łukaszenkę. Spotykamy się co roku i za każdym razem mówi "jest szansa". Ale nie ma czynów. Mamy jedynie umocnienie dyktatury, którą zawsze popierała Rosja. Teraz tę dyktaturę popierać będzie Europa. Europa chce stabilności. Ja bym powiedział Radosławowi Sikorskiemu: najlepsza stabilność jest na cmentarzu – mówi były prezydent Białorusi i dodaje: – Jeśli on chce zobaczyć ten cmentarz, niech działa tak dalej. Jak można popierać człowieka, którego podejrzewa się o to, że ma krew na rękach? To amoralna polityka.

Rozżalenie Szuszkiewicza podziela wielu białoruskich opozycjonistów, jednak były kandydat zjednoczonej opozycji Aleksander Milinkiewicz trzyma kciuki, by Europie się udało. – Unia Europejska musi wykorzystać słabość Łukaszenki i wpłynąć na sytuacje na Białorusi, bo innego wyjścia nie ma – przekonuje Milinkiewicz. Kandydat w nadchodzących wyborach prezydenckich Uładzimir Niaklajeu wierzy unijnym politykom, że nie będzie kolejnych kroków we współpracy z Łukaszenką, jeżeli ten sfałszuje wybory i wyśle milicje na opozycje.

Szuszkiewicz uważa jednak, że Europa powinna sięgnąć po znacznie prostszy instrument, czyli zmniejszyć opłaty za wizy dla Białorusinów. – Europa robi wielkie głupstwo. Żądanie od młodych Białorusinów 60 euro za wizę – to może uczynić tylko struktura, która nienawidzi Białorusi. Nasi ludzie nie są w stanie poznać co to Europa. Chcą przyjechać, ale Europa woła od nich 60 euro za wizę – żali się Szuszkiewicz. Pytany o przyszłość, wierzy w pozytywne zmiany na Białorusi. – Jestem pewien, że bardzo szybko się zmieni. Ludzie nienawidzą Łukaszenki, ale działa na nich strach. Nie chcą głośno opowiadać się przeciwko niemu. Sondaże, do których mam zaufanie, pokazują, że popiera go nie 50 proc., a 20-27 proc. Wiem, że jeszcze doczekam demokracji i państwa prawa – mówi Szuszkiewicz.

adcis, TOK FM

 3

Czytaj także