Janukowycz trzy godziny opowiadał na pytania rodaków

Janukowycz trzy godziny opowiadał na pytania rodaków

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wiktor Janukowycz (fot. Wprost) Źródło: Wprost
Trzy godziny trwał telemaraton prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, poświęcony pierwszej rocznicy jego prezydentury. Większość pytań, zadawanych przez obywateli, dotyczyła spraw socjalnych i podwyżek cen. Kwestii politycznych prawie nie podejmowano. Podsumowując rok swej prezydentury Janukowycz mówił, że jego rządy przyniosły państwu stabilizację.

- Staraliśmy się odnowić normalny stosunek do naszego kraju za granicą i poprawić życie obywateli. Szybko wprowadziliśmy porządek w strukturach zarządzania państwa. Prezydent, parlament i rząd pracują dziś jak jeden mechanizm - oświadczył prezydent w wystąpieniu transmitowanym przez sześć stacji telewizyjnych. Prezydent przyznał, że uporządkowanie bałaganu, który otrzymał w spadku po poprzednich władzach, nie było prostym zadaniem. - Niełatwo było uporządkować państwo po bezładzie, który w nim panował - mówił.

Po krótkim przemówieniu Janukowycza przyszedł czas na pytania obywateli. Przez ostatni tydzień mogli oni zadawać je przez internet, a w piątek - za pośrednictwem łączy telewizyjnych z różnych miast Ukrainy. Ukraińcy chcieli dowiedzieć się od prezydenta, co czeka ich w wyniku zapowiadanej przez władze reformy emerytalne i czy państwo zwiększy pomoc wypłacaną przy narodzinach dziecka. Interesował ich także los ukraińskich kopalń, oraz zanieczyszczenie środowiska. Na tym tle wyróżniali się mieszkańcy Lwowa, którzy pytali szefa państwa o jego stosunek do Wielkiego Głodu i Stalina, któremu na wschodniej Ukrainie "stawiane są pomniki", oraz o jego stanowisko wobec działaczy nacjonalistycznych, takich jak Stepan Bandera i Roman Szuchewycz, czczonych na zachodzie kraju jako bohaterowie narodowi. - Jesteśmy skazani, by żyć na tej pięknej ziemi razem. Różnice między nami są naszą siłą i bogactwem - odpowiadał Janukowycz. Wypowiadając się w sprawie Wielkiego Głodu z lat 1932-33 prezydent powtórzył, iż była to nie tylko tragedia Ukraińców, lecz wielu narodów ówczesnego ZSRR. Mówiąc o Banderze i Szuchewyczu Janukowycz powiedział, iż każdy obywatel jego kraju ma prawo szanować takich bohaterów, jakich chce.

Pytania o wolność słowa i przyczyny spadku notowań Ukrainy w rankingach przestrzegania demokracji zadawali prezydentowi obecni w studiu dziennikarze. Ciekawił ich także los polityków ukraińskiej opozycji, przeciwko którym toczone są obecnie śledztwa. - Prezydent nie ma takich kompetencji, by otwierać, czy zamykać śledztwa. To zadanie organów śledczych, a ja chciałbym jedynie, by te sprawy jak najszybciej trafiły do sądów - odpowiadał Janukowycz.

PAP, arb