Azerowie nie mogą demonstrować. Policja w centrum Baku

Azerowie nie mogą demonstrować. Policja w centrum Baku

Dodano:   /  Zmieniono: 
Baku (fot. Wikipedia) 
Kilkudziesięciu zwolenników opozycji zostało zatrzymanych w trakcie nielegalnej demonstracji zablokowanej przez policję w centrum Baku, stolicy Azerbejdżanu. Wcześniej władze ogłosiły, że nie zezwalają na demonstrację.

Mimo obecności sił policyjnych w centrum stolicy, około 300 protestującym udało się zebrać w pobliżu Placu Fontann, aby domagać się ustąpienia rządu. MSW poinformowało o zatrzymaniu 75 osób, z których pięć oskarżono o "organizowanie i udział w nielegalnych akcjach". Według organizatorów protestu, zatrzymano ok. 200 ludzi.

Organizacje obrony praw człowieka informowały, że ponad 10 działaczy opozycji zostało prewencyjnie zatrzymanych już dzień wcześniej. Ali Kerimli, szef Ludowego Frontu Azerbejdżanu i Isa Gambar, przywódca Musawatu (Muzułmańskiej Partii Demokratycznej) - dwóch głównych opozycyjnych partii - zostali wezwani 1 kwietnia do siedziby policji, gdzie ostrzeżono ich przed organizowaniem nielegalnych demonstracji. John Dalhuisen z Amnesty International potępił brutalność, z jaką rząd prześladuje tych, którzy domagają się reform.

W marcu setki opozycjonistów, zainspirowanych falą protestów w  Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, zatrzymano podczas próby demonstracji przeciwko reżimowi prezydenta Ilhama Alijewa. Prezydent swe rządy twardej ręki tłumaczy koniecznością obrony kraju przed zagrożeniem ze strony islamskich ekstremistów.

PAP, arb