Gorąco w Tiranie. "Wszyscy na ulicę w obronie demokracji!"

Gorąco w Tiranie. "Wszyscy na ulicę w obronie demokracji!"

Fot. FORUM
Z powodu wielkich demonstracji w Tiranie, których uczestnicy oskarżają rząd o sfałszowanie wyborów samorządowych w stolicy Albanii, przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso odwołał wizytę w tym kraju. Szef KE miał odwiedzić stolicę Albanii 20 maja. Chciał osobiście przekonać się o postępach stabilizacji politycznej w państwie, która zabiega o wpisane go na listę państw kandydujących do Unii Europejskiej.
Tymczasem w stolicy Albanii 19 maja od rana trwały starcia między policją a zwolennikami socjalistów, którzy zgromadzili się pod budynkiem Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) i zablokowali drogi wyjazdowe z miasta. Kilku demonstrantów zostało rannych

CKW na wniosek rządu prawicowej Partii Demokratycznej, który zakwestionował ponowne, piąte z kolei zwycięstwo socjalisty w wyborach burmistrza stolicy kraju, ponowne przeliczyła głosy i oznajmiła, że zwyciężył kandydat rządowy na burmistrza Tirany Lulezim Basha, a nie - jak wynikało z pierwszego liczenia głosów - dotychczasowy burmistrz, socjalista Edi Rama.

Socjaliści wygrali wybory w 35 z 65 ośrodków liczącego 3,1 miliona mieszkańców bałkańskiego kraju. Jednak dotychczasowy popularny burmistrz Tirany miał przewagę zaledwie dziesięciu głosów nad kandydatem rządowym. To posłużyło rządzącej prawicy do zakwestionowania rezultatu głosowania w stolicy. Premier i jednocześnie lider Partii Demokratycznej Sali Berisha zapowiedział ponowne przeliczenie głosów również w całej Albanii.

W odpowiedzi na te posunięcia zwolennicy socjalistów w Tiranie zablokowali na kilka godzin główną szosę prowadzącą ze stolicy do Durres. Sparaliżowali także ruch na innych drogach łączących stolicę z resztą kraju. Na skrzyżowaniach zapłonęły stosy opon samochodowych. - Centralna Komisja Wyborcza ukradła nam zwycięstwo wyborcze - oświadczył Rama, który oskarżył czterech jej członków o dokonanie fałszerstwa wyborczego. - Wszyscy na ulicę w obronie demokracji i sprawiedliwości! - wezwał socjalista.

Albania od dwóch lat jest pogrążona w głębokim kryzysie politycznym. Jego kulminacja nastąpiła w styczniu tego roku. Agenci służby bezpieczeństwa zastrzelili wtedy czterech zwolenników socjalistów, którzy uczestniczyli w demonstracji antyrządowej.

PAP, arb

Czytaj także

 0