Przeszłość ich nie rozdzieli

Przeszłość ich nie rozdzieli

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dekrety Benesza to przeszłość - zgodnie oświadczyli premier Czech Milosz Zeman i  składający wizytę w Pradze unijny komisarz ds. poszerzenia Guenter Verheugen.
We wspólnym oświadczeniu przyznano co prawda, że niektóre z dekretów Benesza nie odpowiadają obecnym kryteriom prawa i sprawiedliwości, ale podkreślono, że nie mają one obecnie znaczenia prawnego. Verheugen przypomniał też stanowisko Komisji Europejskiej, że dekrety Benesza nie są przedmiotem negocjacji akcesyjnych Czech i w żaden sposób nie będą miały wpływu na członkostwo tego kraju w UE.

Restytucje majątkowe w Czechach zaś mogą dotyczyć jedynie tego majątku, który został skonfiskowany po przejęciu władzy w Czechosłowacji przez komunistów w lutym 1948 roku.

"Nigdy nie wolno nam zapomnieć o bólu i cierpieniach spowodowanych przez okrucieństwa drugiej wojny światowej. Ale  istota integracji europejskiej polega na tym, by iść naprzód, a  nie patrzeć z goryczą na przeszłość i toczyć stare bitwy. W  Europie Zachodniej pojednanie zakończyło się już przed dziesiątkami lat. W Europie Środkowej, z powodu okresu komunizmu, doszło do spóźnienia, ale obecnie mamy szansę" - głosi oświadczenie.

O dekretach Benesza, na podstawie których z Czechosłowacji po  drugiej wojnie światowej wysiedlono 2,5 mln Niemców sudeckich i 30 tysięcy Węgrów i skonfiskowano ich majątek, wart obecnie 260 mld euro, będzie debatować w końcu kwietnia Izba Poselska czeskiego parlamentu. Po spotkaniu z Verheugenem przewodniczący Izby Poselskiej Vaclav Klaus zapowiedział, że w sprawie dekretów parlament przyjmie jedynie krótkie oświadczenie.

Porządek powojenny jest "tematem europejskim". Umowa stowarzyszeniowa wymaga od krajów UE i instytucji unijnych, aby oceniały kraje kandydujące na podstawie ich obecnych działań, a nie przeszłości, powiedział Verheugen po spotkaniu z ministrem Janem Kavanem.

Uchylenia dekretów Benesza domagają się nie tylko przedstawiciele ziomkostw niemieckich, ale także władze Bawarii, niektórzy z  niemieckich polityków oraz politycy austriaccy. Przed miesiącem za  uchyleniem dekretów Benesza opowiedział się także premier Węgier Viktor Orban, co doprowadziło - po protestach Pragi i Bratysławy -  do odwołania zaplanowanego spotkania premierów państw Grupy Wyszehradzkiej.

em, pap
 0

Czytaj także