Zwłoki kolejnych 222 pasażerów promu wydobyto rano z rzeki Meghna w Bangladesz. Tym samym liczba śmiertelnych ofiar piątkowej katastrofy wzrosła do 278.
Do tragedii doszło w okręgu Czandpur, 65 kilometrów od stolicy kraju, Dhaki. Jej powodem było za duże obciążenie jednostki, a także gwałtowny sztorm.
Dopiero w niedzielę większość ciał ofiar zaczęła wypływać z na powierzchnię. W akcji ratowniczej uczestniczą zarówno specjalne jednostki policji, marynarka, strażacy, jak i rodziny ofiar oraz miejscowi rybacy.
Na pokładzie promu "Salauddin", płynącego ze stolicy Bangladeszu do miasta Patukhali, było prawdopodobnie ponad 350 osób.
Wrak promu został w niedzielę wydobyty z dna rzeki, która ma na tym odcinku głębokość do 18 metrów. Z katastrofy uratowało się nie więcej niż około 50 pasażerów.
les, pap
Dopiero w niedzielę większość ciał ofiar zaczęła wypływać z na powierzchnię. W akcji ratowniczej uczestniczą zarówno specjalne jednostki policji, marynarka, strażacy, jak i rodziny ofiar oraz miejscowi rybacy.
Na pokładzie promu "Salauddin", płynącego ze stolicy Bangladeszu do miasta Patukhali, było prawdopodobnie ponad 350 osób.
Wrak promu został w niedzielę wydobyty z dna rzeki, która ma na tym odcinku głębokość do 18 metrów. Z katastrofy uratowało się nie więcej niż około 50 pasażerów.
les, pap