Niemcy o Palikocie: polski klaun

Niemcy o Palikocie: polski klaun

Janusz Palikot (fot. You Tube)
Janusz Palikot, którego kariera jeszcze rok temu wydawała się skończona, może odgrywać ważną rolę po wyborach parlamentarnych w Polsce - pisze dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Niemiecka gazeta nazywa polityka "polskim klaunem".
"FAZ" opisuje kontrowersyjną działalność Palikota w przeszłości i przypomina, że opuścił on Platformę Obywatelską. "Teraz Palikot powraca, założył własną partię i odnosi sukcesy" - pisze "FAZ". "Po wyborach Tusk może być na niego zdany, by utworzyć rząd przeciwko prawicy" - zauważa niemiecka gazeta.

"Palikot ma międzynarodowe wzorce. Z jednej strony jest trochę jak włoski premier Silvio Berlusconi, bo startował jako multimilioner i przedsiębiorca. Z drugiej strony uosabia on bardzo polski archetyp - przenikliwie dowcipnego i śmiertelnie poważnego błazna Stańczyka na dworze króla Zygmunta w XVI wieku" - pisze niemiecki dziennik.

Według korespondenta gazety tajemnicą sukcesu Palikota jest to, że wykazał się właściwym instynktem w zeszłym roku po katastrofie smoleńskiej i pogrzebie prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. "W tamtych tygodniach, gdy telewizja od rana do nocy pełna była różańców i kadzideł, światło dzienne ujrzały jednocześnie skrywane od lat antyklerykalne nastroje na lewicy, a także przede wszystkim wśród już nie całkiem chrześcijańskiego młodego pokolenia w Polsce. Palikot dostrzegł wówczas swoją szansę" - ocenia "FAZ", dodając, że polityczna lewica, która w każdym innym kraju mogła skanalizować te nastroje, w Polsce jest trwale zdyskredytowana przez komunizm i korupcję.

Palikot "powiedział wówczas, że gdzie się nie obejrzy, to na oficjalnych uroczystościach widzi tylko >grube brzuchy biskupów<, ale teraz należy poważnie zabrać się do budowy świeckiego państwa: opodatkować Kościół, nauczać w szkole wychowania seksualnego zamiast religii, dopuścić potępianą przez Kościół metodę in-vitro, a przede wszystkim skończyć z >tchórzostwem wobec krzyża<" - pisze niemiecki dziennik. Gazeta ocenia też, że premier Tusk bez przekonania odrzuca w wywiadach możliwość, że po wyborach będzie musiał dogadać się z Palikotem, dawnym "nadwornym błaznem".

PAP, arb

Czytaj także

 13
  • V KOLUMNA   IP
    ....AIDS...NIGDY BY SIE NIE ROZPRZESTRZENIL I ZNIKNALBY W MOMENCIE STWORZENIA...GDYBY NIE BYLO TYLU DURNI KTORYM CIAGLE SIE WYDAJE ZE ....WOLNOSC SEKSUALNA....ZASTAPI KONDON....!!!!
    • V KOLUMNA   IP
      ...ZACHOD JUZ OD DAWNA WRACA DO KORZENI MORALNOSCI GDYZ UZNAL ZE DRZEWA BEZ KORZENI NIE ROSNA...ALE PAN PALIKOT TO CZLOWIEK NIE TYLE GLUPI...CO OPOZNIONY W TRENDZIE!
      • polikarp   IP
        Palikot to niezła niespodzianka jego poparcie świadczy o tęsknocie wielu ludzi za wizjonerskim sposobem życia.
        • bez-nazwy   IP
          Są przecież też poczciwi i szlachetni Niemcy tak jak w każdym innym narodzie i z ubolewaniem patrzą jak omamiony polski lud daje sobie pluc w twarz takim klaunom.
          • ms.dragomirov@gmail.com   IP
            Janusz Palikot stał się ważnym ogniwem w łańcuchu polityków i to nie dzięki swojej barwnej postaci, lecz bezbarwnej polityki obecnych przedstawicieli polskiej władzy. Stał się swego rodzaju papierkiem lakmusowym pokazującym silne i słabe strony walczących obozów a co niesamowite, stał się przez to poważnym kandydatem do polskiej sceny politycznej. Jest takie stare przysłowie \"gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta\", proste prawda? Chociaż to trochę zbyt mało. Oczywiście to nie takie proste, bo przecież ten trzeci musi coś sobą reprezentować, aby mógł być alternatywą. W takim razie czy Janusz Palikot jest alternatywą, czy coś sobą reprezentuje? Na to pytanie nie odważę się odpowiedzieć ponieważ w polityce nie chodzi o to, co zrobisz, tylko co obiecasz i w co Ci uwierzą. Sami sobie odpowiedzcie co jest ważne i w co warto wierzyć?