Obama do Liberyjczyków: idzićie głosować, nie bójcie się

Obama do Liberyjczyków: idzićie głosować, nie bójcie się

Dodano:   /  Zmieniono: 
Barack Obama, fot. Wikipedia
Prezydent USA Barack Obama wezwał w poniedziałek czasu waszyngtońskiego Liberyjczyków do uczestnictwa we wtorek w drugiej turze wyborów prezydenckich. Przestrzegł przed próbami zakłócenia głosowania po tym, jak w stolicy Liberii, Monrowii, doszło do zamieszek.
Obama podkreślił w oświadczeniu, że "każdy wyborca ma prawo oddać głos w sposób nieskrępowany i bez strachu". "To historyczne głosowanie daje Liberyjczykom szansę wzmocnienia demokracji, pokoju, dobrobytu i jedności narodowej w ich kraju" - dodał amerykański prezydent. Obama wezwał również liberyjskie siły bezpieczeństwa do powściągliwości oraz, by zezwoliły na pokojowe manifestacje.

Co najmniej dwie osoby zginęły w poniedziałek w Monrowii podczas rozpędzania demonstracji przeciwników prezydent Ellen Johnson-Sirleaf, a zwolenników jej rywala w wyborach na szefa państwa Winstona Tubmana.

W centrum liberyjskiej stolicy protestowały tysiące przeciwników urzędującej pani prezydent; obrzucili oni kamieniami policję oraz  zaatakowali pojazd żołnierzy Misji ONZ w Liberii (UNMIL). Do rozpędzenia tłumu policja użyła gazu łzawiącego; słychać było również sporadyczne strzały. Zwolennicy Tubmana oskarżają Sirleaf o współpracę z dygnitarzami wojskowymi podczas wojny. Tubman postanowił, że nie weźmie udziału w drugiej turze wyborów i  zaapelował do zwolenników, by zbojkotowali głosowanie. Ten były dyplomata ONZ twierdzi, że podczas pierwszej tury dopuszczono się nadużyć i fałszerstw wyborczych. Obawia się, że sytuacja powtórzy się podczas drugiej tury.

11 października Sirleaf otrzymała 43,9 proc. głosów, a Tubman - 32,7 proc. Frekwencja podczas głosowania wyniosła 71 proc. Przed miesiącem Liberyjczycy wybrali też członków Senatu i Izby Reprezentantów. Wybory do parlamentu wygrało ugrupowanie Sirleaf, czyli Partia Jedności.

Międzynarodowi obserwatorzy uznali wybory za wolne i przejrzyste. W latach 1983 i 2003 w Liberii doszło do dwóch wojen domowych, które pochłonęły ok. 250 tys. ofiar śmiertelnych i doprowadziły do ruiny gospodarkę kraju.

pap, ps

 0

Czytaj także