To nie ofiary Stalina

To nie ofiary Stalina

Dodano:   /  Zmieniono: 
Szczątki ludzkie znalezione w podziemiach budynku rosyjskiego sądu najwyższego w Moskwie nie należały do ofiar stalinowskich represji, twierdzi rzecznik sądu.
Wcześniej rosyjska agencja ITAR-TASST podała, że znalezione szczątki pochodzą z lat 30. i 40. i nie sugerowała, iż mogą być to ciała ofiar stalinowskich represji.

W podziemiach sądu prowadzone są obecnie prace remontowe. W trakcie rozbierania podłogi robotnicy tureckiej firmy remontowej natrafili na ludzkie szkielety.

Rzecznik prasowy sądu Nikołaj Gastiołło twierdzi jednak, że znalezione szkielety nie należały do ofiar stalinowskich represji, lecz pochodziły ze znajdującego się pod budynkiem dawnego przyparafialnego cmentarza cerkiewnego. Jak powiedział, przed dojściem do władzy bolszewików na miejscu wybudowanego już za Stalina budynku sądu znajdowała się cerkiew i cmentarz.

Trwają badania nad ustaleniem wieku kości.

Gazeta "Izwiestija" przypomina, że łącznie w Moskwie odkrytych zostało pięć wielkich zbiorowych mogił ofiar mordów dokonywanych w czasach największych represji stalinowskich i leninowskich.

W latach 1921-26 zamordowanych chowano w pobliżu szpitala Jauzskiego, w latach 1926-35 jako cmentarz ofiar reżimu służył Cmentarz Wagańkowski, a zwłoki zamordowanych od połowy lat 30. do 1950 palono w miejskim krematorium.

Ofiary z lat 1936-37, w tym aresztowanych w czasie Wielkiej Czystki, rozstrzeliwano i zakopywano w dołach w dwóch podmoskiewskich miejscach należących do NKWD - w pobliżu osady Butowo i w sowchozie "Kommunarka".

nat, pap