Aresztowania w WorldCom (aktl.)

Aresztowania w WorldCom (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dwóch byłych członków zarządu giganta telekomunikacyjnego WorldCom zostało aresztowanych. Stawia im się zarzuty współudziału w manipulacjach w księgach firmy.
Manipulacje doprowadziły do jej bankructwa.
Oczekuje się, że tego samego dnia były dyrektor finansowy Scott D. Sullivan i były szef wewnętrznej kontroli firmy David F. Myers zostaną formalnie oskarżeni o naruszenie przepisów o sprawozdawczości finansowej przez zawyżenie dochodów o 3,9 miliarda dolarów w zeszłym roku i w pierwszych trzech miesiącach tego roku.
Szefom WorldCom Inc. zarzuca się m.in., że wydatki na wynajem sprzętu policzyli jako inwestycje, co umożliwiło sztuczne wykazanie zysków we wspomnianym okresie.
W czerwcu Sullivan został zwolniony, Myers sam podał się do dymisji, a wkrótce potem kierownictwo WorldCom samo przyznało się do nadużyć. W lipcu firma ogłosiła upadłość - największą w historii amerykańskiej gospodarki. Jej wierzyciele i udziałowcy próbują teraz odzyskać miliardowe straty.
Zdaniem ekspertów prawnych, kolejnym celem organów ścigania jest były naczelny dyrektor i założyciel WorldCom, Bernard Ebbers. Twierdzą oni, że prokuratorzy będą usiłowali nakłonić Sullivana i Myersa, aby zeznawali przeciwko swemu byłemu szefowi w zamian za  obietnicę łagodniejszych wyroków.
Obserwatorzy zwracają uwagę na bardzo szybką akcje prawną władz przeciwko sprawcom oszustw.
Rząd USA znajduje się po ogromną presją, aby jak najszybciej pociągać do odpowiedzialności winnych fałszowania danych w wielkich korporacjach, co było dość szeroko stosowaną praktyką i podważyło zaufanie inwestorów do rynków finansowych, powodując obecną bessę na Wall Street.
We wtorek prezydent George W. Bush podpisał ustawę mającą utrudnić korporacjom oszukiwanie inwestorów i zaostrzającą kary dla nieuczciwych menedżerów.
Ustawa, nie mogąc działać wstecz, nie może się stosować do aresztowanych szefów WorldCom, ale zdaniem ekspertów prawnych grożą im kary wieloletniego więzienia. Kary te zależą bowiem głównie od sum, na jakie opiewają oszustwa, a w przypadku Sullivana i Myersa chodzi o miliardy dolarów.
Kiedy tydzień temu aresztowano sprawców ponad miliardowych nadużyć w firmie Adelphi Communications, giełda zareagowała znaczną zwyżką akcji. W czwartek jednak wskaźniki na Wall Street dołowały, w związku z innymi złymi wiadomościami na temat przewidywanych zysków korporacji.
nat, pap