Nieznani sprawcy ostrzelali nad ranem z broni palnej okna świątyni katolickiej w Rostowie nad Donem. Podczas incydentu kościół był pusty, toteż nikt nie ucierpiał.
Jak podała agencja Interfax, miejscowy ksiądz naliczył ponad dziesięć śladów po pociskach i poinformował o zajściu miejscową milicję, która ustala, z jakiej broni strzelano.
Osoby, które pracują w kościele, powiedziały, że nikt im nie groził, lecz niedawno sygnalizowały uszkodzenie przez nieznanych sprawców ogrodzenia, które okala budynek świątyni.
Stosunki między rosyjskim Kościołem prawosławnym a Kościołem rzymskokatolickim są napięte od początku lat 90. Cerkiew oskarża Kościół o próbę "katolicyzacji" obszaru posowieckiego. Katoliccy biskupi zaprzeczają, mówiąc, że działają wśród rosyjskich katolików oraz osób niewierzących.
les, pap
Osoby, które pracują w kościele, powiedziały, że nikt im nie groził, lecz niedawno sygnalizowały uszkodzenie przez nieznanych sprawców ogrodzenia, które okala budynek świątyni.
Stosunki między rosyjskim Kościołem prawosławnym a Kościołem rzymskokatolickim są napięte od początku lat 90. Cerkiew oskarża Kościół o próbę "katolicyzacji" obszaru posowieckiego. Katoliccy biskupi zaprzeczają, mówiąc, że działają wśród rosyjskich katolików oraz osób niewierzących.
les, pap